poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Zakupy kosmetyczne ostatnich tygodni

uroda, zakupy, haul, Bell, Mat Liquid Lips,  Dior Addict Gradient Lipstick, 430 peach twist, Pale Peach Glow, Semilac, Dermo Pharma, Loreal Professionnel, lirene, fa, dove, nivea, olejek w balsamie,

Pewnie nie uwierzycie, ale przejrzałam właśnie historię bloga i ostatnie zakupy, jakie Wam pokazywałam pochodzą z lutego! Nadrabiam więc choć trochę zaległości. Nie są to oczywiście wszystkie zakupione przeze mnie rzeczy, ale takie które uzbierały mi się w ciągu ostatnich tygodni. Zapraszam do podejrzenia moich nowości!


Zacznę od kolorówki i od produktów do ust, bo z powstrzymaniem się przed nowymi kolorami i formułami mam niemały problem. Chociaż pomadek, błyszczyków i kredek mam naprawdę dużo, to ciągle korci mnie coś nowego. Tak też było i tym razem. 

uroda, zakupy, haul, Bell, Mat Liquid Lips,  Dior Addict Gradient Lipstick, 430 peach twist, Pale Peach Glow, Semilac, Dermo Pharma, Loreal Professionnel, lirene, fa, dove, nivea, olejek w balsamie,

W Biedronce zakupiłam osławioną już Bell, Mat Liquid Lips i jestem w niemałym szoku. Ten kosmetyk jest świetny! Matowa pomadka w płynie zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. Przyjemnie się aplikuje, daje efekt matowych ust na długi czas, a do tego kolor jest niebanalny. Mój odcień to 01- delikatny nudziak z domieszką koralu lub brzoskwini. Kolejną pomadką jest Dior Addict Gradient Lipstick w odcieniu 430 Peach Twist. Choć nie mam na jej temat jeszcze wyrobionego zdania (przyszła do mnie kilka dni temu), to nie mogę przestać zachwycać się opakowaniem, którego jakość jest mistrzowska. Z pewnością oba te produkty pokażę Wam w oddzielnych notkach. Na zdjęciu widzicie także mini maskarę Sephora, której zadaniem jest zrobić wszystko :D Podkręcić, pogrubić i wydłużyć rzęsy. No zobaaaczymy ;) 

Od kilku tygodni (a w sumie może miesięcy?) na moich dłoniach lądują nudziaki. Dlatego też pokusiłam się o zakup Pale Peach Glow, Semilac. Miałam go już na dłoniach, a zdjęcia, które przygotowałam żeby Wam pokazać, zniknęły w niewyjaśnionych okolicznościach. To piękny, rozbielony, brzoskwiniowy nudziak z delikatnymi drobinkami, które uroczo połyskują w słońcu. Z racji tego, że postanowiłam używać mniejszą ilość podkładów (w dalszym planie jest rezygnacja zupełna), to chcę pozbyć się wszelkich przebarwień, jakie pozostały mi po niedoskonałościach. Zdecydowałam się na zakup serum z witaminą C, Dermo Pharma. Co mnie zdziwiło to fakt, że kosmetyk ma żelową konsystencję. Niemniej jednak za jakiś czas powiem Wam o nim coś więcej i wydam ostateczną opinię, czy się sprawdził czy nie :)


uroda, zakupy, haul, Bell, Mat Liquid Lips,  Dior Addict Gradient Lipstick, 430 peach twist, Pale Peach Glow, Semilac, Dermo Pharma, Loreal Professionnel, lirene, fa, dove, nivea, olejek w balsamie,

Moje włosy przeszły ostatnio metamorfozę, a ja potrzebowałam nowości na miejsce kosmetyków, które już zużyłam. Chociaż mgiełka Gliss Kur'a jest dla mnie obowiązkowym punktem programu po każdym myciu włosów już od kilkunastu lat, to jestem pewna, że tej wersji nigdy nie miałam. Pachnie słodko, kobieco i działa równie dobrze jak jej pozostałe wersje. Zdecydowałam się powrócić do kosmetyków fryzjerskich jeśli chodzi o szampony i odżywki. Dlatego też zakupiłam Loreal Professionnel, wzmacniający szampon do włosów. Pięknie pachnie, jest wydajny no i ma pompkę :)

uroda, zakupy, haul, Bell, Mat Liquid Lips,  Dior Addict Gradient Lipstick, 430 peach twist, Pale Peach Glow, Semilac, Dermo Pharma, Loreal Professionnel, lirene, fa, dove, nivea, olejek w balsamie,

Ostatnia seria, czyli tzw. pierdoły. Już dawno postanowiłam odstąpić od pokazywania Wam takich przyziemnych rzezy jak żel pod prysznic, czy płyn do demakijażu, jednak tym razem chcę się krótko wypowiedzieć na temat każdego z tych produktów.

Dwufazowy płyn do demakijażu oczu, Lirene możecie sobie darować. Sądząc po ilości zużytych wacików i mnogość naciągnięć powieki przy demakijażu śmiało nasuwają mi stwierdzenie, że jego skuteczność jest porównywalna ze skutecznością wody :D mam nadzieję, że tyle wystarczy w jego temacie :D Sprawa ma się zupełnie inaczej jeśli chodzi o żele pod prysznic: Fa, Coconut Water a także Dove, Silk Glow. Oba mają przepiękne zapachy. Jeden orzeźwiający typowo letni, a drugi kremowy o gęstej konsystencji. Warto zwrócić na nie uwagę, gdyż często występują na promocjach. 

uroda, zakupy, haul, Bell, Mat Liquid Lips,  Dior Addict Gradient Lipstick, 430 peach twist, Pale Peach Glow, Semilac, Dermo Pharma, Loreal Professionnel, lirene, fa, dove, nivea, olejek w balsamie,

Ostatnim kosmetykiem, jaki chcę Wam dzisiaj pokazać jest olejek w balsamie, Nivea. Przepiękny zapach kwiatu wiśni, a także nieznana mi wcześniej konsystencja (początkowo myślałam, że to żel pod prysznic :D) sprawiają, że używam go z ogromną przyjemnością. Szybko się wchłania, a skóra po jego zastosowaniu jest gładka, miękka i błyszcząca. 

uroda, zakupy, haul, Bell, Mat Liquid Lips,  Dior Addict Gradient Lipstick, 430 peach twist, Pale Peach Glow, Semilac, Dermo Pharma, Loreal Professionnel, lirene, fa, dove, nivea, olejek w balsamie,

Uffff! Trochę się tego nazbierało, ale mam nadzieję, że jednak ktoś dotrwał do końca :D Z racji tego, że postanowiłam nie robić praktycznie żadnych zakupów przez 3 miesiące za sprawą Olgi i tego wpisu: Minimalizm kosmetyczny | Podejmuję się wyzwania: „Trzy miesiące bez zakupów” notka z ewentualnymi zakupami kosmetycznymi nie pojawi się szybko :)

Jestem ciekawa czy znacie któryś z pokazanych przeze mnie kosmetyków, a także jak Wasze zakupy. Poszalałyście na wyprzedażach czy raczej na bieżąco uzupełniacie braki? 

Disqus for http-owszystkimcomnieotacza-blogspot-com-1