niedziela, 30 lipca 2017

Lipiec w zdjęciach | co nowego u mnie?


Te z Was, które są ze mną na bieżąco zapewne zauważyły, jest mnie ostatnio trochę mniej na blogu. Postanowiłam wrzucić, jak za dobrych, dawnych czasów podsumowanie miesiąca w zdjęciach. Chociaż nie działo się zbyt wiele, to zdjęć mam sporo, także zapraszam!


Tegoroczne lato jest dla mnie bardzo specyficzne. W skutek nieszczęśliwego wypadku doznałam kontuzji, która wyłączyła mnie z normalnego funkcjonowania. Ciągłe leżenie, ból przy każdej próbie chodzenia i ogólna niemoc sprawiły, że nie lipiec stał się jednym ze słabszych miesiąców w tym roku. Mam jednak nadzieję, że w sierpniu będzie lepiej i naciesze się choć trochę latem. 






Końcówka czerwca i pierwsze dni lipca- ta sama perspektywa. Łóżko, kawa/herbata, komputer i zakupy online :D na moje nieszczęście okres wyprzedaży trwał w najlepsze, a fakt, że mam mnóstwo czasu nie pomagał. Moja garderoba została uzupełniona na kolejne 5 lat, a toaletka wyposażona w błyszczyki, pomadki i kredki- do końca życia.



1. W lipcu jest wiele okazji do świętowania, w tym moje urodziny. Czerwone róże prezentowały się przepięknie i przetrwały naprawdę długo. / 2. Powiedzenie 'życie na walizkach' nabrało dla mnie nowego wymiaru- aktualnie żyję na 3 domy. / 3. Przepięknie ozdobiony Lublin wieczorową porą. / 4. Pierwszy spacer, w trakcie którego zaczęłam zastanawiać się kto kogo prowadzi :)









Podcięcie końcówek planowałam dopiero po urlopie, gdyż słona woda i słońce ponownie by je przesuszyły. Zważywszy na swój stan zdrowia, wyjazd musiałam odwołać, pocieszyłam się zatem nową fryzurą. Przyciemniłam włosy na całej długości- teraz odcień jest zbliżony do mojego naturalnego, a refleksy sprawiają, że fryzura nie jest płaska i jednolita. 




1. Postanowiłam też wybrać się na pedicure i manicure. Choć na co dzień paznokcie wykonuję sobie sama, to raz na jakiś czas lubię oddać się w ręce profesjonalisty. / 2,4. Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam niebo latem! Chmury nabierają niesamowitych kształtów i kolorów! / 3. Wracając do mojego manicure- zdecydowałam się na babyboomer. Podpatrzyłam nową technikę, dzięki czemu gradient koloru jest jeszcze bardziej rozmyty- z pewnością przetestuję ten sposób w zaciszu domowym :D




Zachód słońca na tle jeziora- coś pięknego. Na sobie mam sukienkę z Zary upolowaną na wyprzedażach, którą moja mama określiła mianem ciążowej. (od tamtej pory postanowiłam ją nosić z cienkim paskiem w talii, żeby rozwiać wątpliwości i uprzedzić niezręczne pytania) :D




Wracając do ciąży, to jestem w tej spożywczej. Brak jakiegokolwiek ruchu, apetyt na słodycze i makarony w celu poprawy humoru sprawił, że jesienią będę miała ręce pełne roboty, a na siłownie będę chodzić jeszcze bardziej regularnie, niż chodziłam do tej pory :D


Mój lipiec był dość pokręcony. Mam jednak nadzieję, że sierpień okaże się dla mnie trochę bardziej łaskawy i dane mi będzie nacieszyć się latem i jego urokami. Mam nadzieję, że u Was wszystko dobrze, jesteście cali i zdrowi! :)

Dajcie mi proszę znać czy lubicie takie zdjęciowe podsumowanie miesiąca. Dawno tego typu wpisy nie pojawiały się na blogu więc jestem ciekawa Waszego odbioru! :)

Disqus for http-owszystkimcomnieotacza-blogspot-com-1