czwartek, 25 maja 2017

Ulubieńcy kosmetyczni maja.

uroda, ulubieńcy, galifornia, benefit, inglot 74, sephora, Sephora. Cream Lip Stain, 13 Marvelous Mauve, nacomi, olejek do ciała, black mask, czarna maska, ck, one, shock, ysl, black opium,

Tak naprawdę nie wiem kiedy, jak i gdzie uciekł mi maj. Miałam cudowne szczęście do pogody i nie zaliczam się do grona osób, które ciągle na nią narzekają. Słońce, kolorowe jedzenie i dobry nastrój sprawiały, że poczułam prawdziwie wiosenny, a nawet letni klimat. Przypadło mi też do gustu kilka kosmetyków, które chciałabym Wam dzisiaj pokazać. Część z nich znacie już z poprzednich moich wpisów :)



Zaczynamy od kolorówki. Same hity pod którymi podpisuję się wszystkimi kończynami! Róż Galifornia, Benefit >>klik!<< jest idealnym, letnim kompanem makijażu. Soczysty, wesoły i długotrwały. Lubię go za efekt jaki uzyskuję- delikatny, rozświetlony rumieniec dodaje życia mojej buzi o poranku. 
Dwa produkty do ust. Konturówki Inglot, nr.74 >>kilk!<< używam od kilku lat regularnie i nie wiem ile egzemplarzy już za mną. W moim odczuciu jest to nude idealny i chociaż mam wiele podobnych odcieni to to jest TO :D Wygląda przegenialnie na ustach i utrzymuje się stosunkowo długo. Matowa pomadka w płynie z Sephory w odcieniu Marvelous Mauve >>klik!<< jest bardzo zbliżona do Inglota. Łatwo aplikuje się ją na usta, nie przesusza i jest naprawdę długotrwała.

uroda, ulubieńcy, galifornia, benefit, inglot 74, sephora, Sephora. Cream Lip Stain, 13 Marvelous Mauve, nacomi, olejek do ciała, black mask, czarna maska, ck, one, shock, ysl, black opium,

Moja pielęgnacja w maju nie była zbyt skomplikowana. Bazuję na sprawdzonych produktach i pilnuję mocno systematyczności pewnych zabiegów. Na prowadzenie z pewnością wysunęła się oliwka z Nacomi o zapachu słodkiej maliny. Apetyczna, szybko się wchłania, zawiera same naturalne składniki i świetnie nawilża. Szczerze ją uwielbiam i z pewnością zagości z mojej łazience na dłużej niż tylko jedna buteleczka. 
Czarna maska jest dla mnie ciekawym odkryciem! Chociaż nie uważam, żeby bezbłędnie rozprawiała się z zaskórnikami, to pozytywnie mnie zaskoczyła. Więcej opowiem Wam w oddzielnej notce, którą planuję napisać na dniach- poproszę o kopa motywacyjnego! :D

uroda, ulubieńcy, galifornia, benefit, inglot 74, sephora, Sephora. Cream Lip Stain, 13 Marvelous Mauve, nacomi, olejek do ciała, black mask, czarna maska, ck, one, shock, ysl, black opium,

Nie mogłam zdecydować się na jeden flakon perfum, dlatego pokazuję Wam dwa! CK, One Shock to  już dla mnie tradycja. Nie ma maja bez tego zapachu :D natomiast YSL, Black Opium to moje najnowsze dziecko. Chociaż dla wielu osób jest wręcz duszący, ja mogłabym się nim wręcz oblewać. Słodki, cukierkowo-kwiatowy. Trwałość powala! 
 uroda, ulubieńcy, galifornia, benefit, inglot 74, sephora, Sephora. Cream Lip Stain, 13 Marvelous Mauve, nacomi, olejek do ciała, black mask, czarna maska, ck, one, shock, ysl, black opium,

Tak prezentuje się mój maj jeśli chodzi o sferę kosmetyczną. Same smaczki, których używam bardzo często, a niektórych nawet codziennie. Koniecznie sprawdźcie sobie oliwkę z Nacomi, jestem pewna, że zakochacie się w niej tak samo mocno, jak ja! :))

Dajcie znać co Wam wyjątkowo przypadło do gustu w najpiękniejszym miesiącu w roku! Przeważa pielęgnacja, czy kolorówka?

Disqus for http-owszystkimcomnieotacza-blogspot-com-1