poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Uwaga serum legenda! Kiehl's Midnight Recovery Concentrate


uroda, kiehl's, kiehls, Midnight Recovery Concentrate, pielęgnacja, hity kosmetyczne, starcie z legendą,

Myślę, że w blogosferze nie ma osoby, która nie słyszała o genialnym serum marki Kiehl's. Midnight Recovery Concentrate jest odpowiedzią na zmęczoną poszarzałą cerę, 'zapewniając jej spektakularną odnowę'. Po latach czytania pochlebnych opinii, postanowiłam zmierzyć się z tą legendą. Jak to zwykle u mnie bywa, starcie nie jest usłane różami. Zapraszam do dalszej części notki, dowiecie się o czym mówię!

No to może od początku. Obietnice producenta są (jak zwykle) górnolotne:
  • Regeneruje, odnawia i uzupełnia naturalne zasoby skóry, dzięki czemu staje się ona gładsza i zdrowsza.
  • Współgra z rytmem nocnej aktywności skóry - oddziałując na nią w czasie, kiedy ma największy potencjał samoodnowy po całodziennym kontakcie ze szkodliwymi czynnikami, zapewniając jej spektakularną odnowę.   
  • Zawiera w  99.8% składniki naturalnego pochodzenia i jest wolny od parabenów.
  • Ulubiony produkt naszych klientów.

Cena i dostępność:

Do wyboru mamy dwie/trzy pojemności. Aktualnie na stronie mamy 30ml/174zł oraz 50ml/264zł. Nie wiem czy buteleczka, którą ja posiadam była z edycji limitowanej, czy po prostu aktualnie nie ma jej na stanie. Moja wersja to 15ml/ok 100zł. Możemy zamówić go on line lub zakupić w salonie firmowym.
 uroda, kiehl's, kiehls, Midnight Recovery Concentrate, pielęgnacja, hity kosmetyczne, starcie z legendą,

Opakowanie i aplikacja:

Po otwarciu kartonikowego opakowania naszym oczom ukazuje się granatowa butelka z czarną pipetką. Czuć, że opakowanie jest dobrze wykonane. Złote napisy nie ścierają się i nie zdrapują. Szkło jest grube i solidne. Buteleczka ciągle wygląda jak nowa i przyznam, że bardzo mi się to podoba. 
Pipeta nigdy mi się nie zacięła, nie odkształciła  i nie zepsuła. Dozuje pożądaną ilość produktu. Początkowo byłam bardzo zadziwiona, kiedy Pani w salonie powiedziała mi, że 3-4 krople wystarczą na całą twarz. Miałam je rozetrzeć w dłoniach i delikatnie wklepać. Przyznam, że ten sposób aplikacji sprawdza mi się najlepiej. Wydawać by się mogło, że taka ilość produktu jest zbyt mała, jednak z powodzeniem wystarcza, a serum jest nałożone równomiernie na całą buzię. (Ja nie omijam okolic oczu.)

Działanie:

Serum aplikuję na noc. Już po kilku pierwszych użyciach zauważyłam, że pięknie koi i wycisza moją skórę. Buzia po jego zastosowaniu jest jakby bardziej wygładzona i wypoczęta, a pory mniej widoczne. I... to tyle. Pomyślałam, że kosmetyk potrzebuje jeszcze trochę czasu, aby w pełni pokazać swoją moc. Tak czekałam, czekałam i się nie doczekałam ;) Jestem już praktycznie w połowie buteleczki więc myślę, że śmiało mogę się o nim wypowiedzieć. Używam od grudnia, zatem raczej mógł się już wykazać. Nie zauważyłam zniwelowania przebarwień, znacznej poprawy stanu skóry, ani spektakularnej odnowy. Mało tego w sezonie grzewczym dawał mi zbyt małą porcję nawilżenia, mam cerę normalną z tendencją do przetłuszczania się. (Wiem, że serum nakłada się przed kremem, jednak recenzje, które czytałam jasno wskazywały na fakt, że użycie kremu jest niepotrzebne.)
 

uroda, kiehl's, kiehls, Midnight Recovery Concentrate, pielęgnacja, hity kosmetyczne, starcie z legendą,

Moja opinia: 

Uważam, że w tym wypadku cena idzie w parze z jakością. Czuć, że mamy do czynienia z porządnym kosmetykiem. Serum jest piekielnie wydajne i nawet najmniejsza buteleczka wystarczy
na bardzo długo, jednak chyba w tym wypadku to nie wszystko. 
Nie zrozumcie mnie źle. Nie uważam, że Midnight Recovery Concentrate to bubel. Bardzo lubię go używać, jego ziołowy zapach bardzo mnie relaksuje, a skóra dobrze reaguje. Jest wyciszona i ukojona po całym dniu. Jednak spodziewałam się chyba czegoś bardziej spektakularnego. Naczytałam się samych pochwalnych opinii i moje oczekiwania zrobiły się chyba zbyt wybujałe. Jestem trochę na siebie zła, że znowu dałam ponieść się magii blogów i YT, ale tak w moim przypadku kończą się starcia ze sławnymi legendami :)

Ciekawa jestem czy znacie ten produkt osobiście, czy tylko z samych pochwalnych recenzji. Sama zdecydowanie trafiałam na takie zbyt często. Dajcie znać jaki jest Wasz stosunek do wszystkich legend kosmetycznych! 

Lubicie serum Midnight Recovery Concentrate? Znacie markę Kiehl's i macie coś godnego polecenia w ich asortymencie? 

Disqus for http-owszystkimcomnieotacza-blogspot-com-1