czwartek, 20 kwietnia 2017

Przegląd niekosmetycznych ulubieńców: trampki, gotowanie, marmurkowy wzór i nowe blogi!



Tak jak obiecałam, tak robię. Kolejny przegląd niekosmetycznych ulubieńców wjeżdża na bloga! Bardzo wczułam się w nową serię, dzięki której zaczęłam dostrzegać więcej szczegółów i małych rzeczy, które lubię i sprawiają mi przyjemność.

Zaczynam od wzoru marmurkowego, który pewnie większości z Was już obrzydł :D Mi podoba się od dawna i nie mam go dość. Pokochałam go na tyle mocno, że zastanawiam się nad obklejeniem swojej białej toaletki. Ale, ale... wracając do tematu. Zaopatrzyłam się w case na telefon i pokrowiec na Kindla. Już na sam widok obu tych rzeczy niesamowicie mnie cieszy, o funkcjonalności nie wspominając :)
 
 *książka, którą aktualnie czytam "Jak przestać się martwić i zacząć żyć" jest godna polecenia osobom, które wiecznie się czymś umartwiają. Ja mam w planach zakup papierowego egzemplarza i podarowania go bliskiej mi osobie. Myślę, że jest pozycją wartą zainteresowania.

Na uwagę również zasługuje moja tapeta w telefonie, która daje pozytywnego kopniaka do działania. W moim wypadku chodziło o motywację do ćwiczeń, jednak można ją odnieść do wszystkich aspektów w życiu. Dodatkowo najpiękniejsze kolory (szary, biały, czarny :D) sprawiają, że jest dla mnie po prostu atrakcyjna wizualnie.



Ciesze się, że pogoda nareszcie pozwoliła mi na śmiganie w trampkach! Chociaż obecnie jest zbyt chłodno, to mam ogromną nadzieję, że zaraz znów w nie wskoczę. Mój model to białe, skórzane Conversy. Ta wersja jest dla mnie o niebo bardziej uniwersalna od klasycznej, płóciennej. Wszelkie zabrudzenia mogę na bieżąco przemywać chusteczką nawilżoną! buty podkręcają każdą stylizację i są bardzo wygodne.



Aspektem, którego absolutnie nie mogę pominąć jest kuchnia, gotowanie i nowe przepisy! Odkopałam swoje książki kucharskie, z których korzystam z ogromną przyjemnością. Rzecz jasna wybieram zdrowe, zbilansowane dania. Nie dość, że są pyszne, to jeszcze pełnowartościowe.
 

Pozaznaczałam nawet przepisy, które chce wypróbować. Jak widzicie trochę się tego nazbierało, jadłospis mam zaplanowany do końca przyszłego roku :D a tak poważnie, to poza korzystaniem z przepisów czerpię po prostu inspiracje i tworzę 'z głowy' różne pyszności.


Tutaj ciasteczka marchewkowe, które robiłam zupełnie 'na spontanie'. Dodałam startą marchewkę, erytrol, trochę ziaren, mąkę kokosową, dużo cynamonu, olej kokosowy i jajko. Wyszły przepyszne! Mięciutkie, aromatyczne i... szybko zniknęły!


Pasztet z soczewicy i kaszy jaglanej z przepisu Jadlonomii. Wyszedł mega kremowy, puszysty i sycący.


1. Moim hitem jednak okazał się pasztet z selera, który podpatrzyłam u Fashionelki. Smakował każdemu, a na drugi dzień nie było już po nim śladu! Wyszedł przepyszny i z pewnością na stałe zagości w moim menu! 2. Zapiekany kurczak w musztardowej marynacie z ogromem warzyw.

 
Wielki powrót do mojej kuchni zaliczyło też ciasto fasolowe. Kiedyś robiłam je regularnie i trochę o nim zapomniałam. Teraz zdecydowanie przeżywa swój renesans, a ja kombinuję z różnymi wersjami. (jutro robię kolejną, urodzinową odmianę) :D mam ochotę na wypróbowanie białej, a nie czerwonej fasoli. O efektach będę Was informować na bieżąco :))


W sieci:

  • fashionelka.pl bloga Elizy obserwuję odkąd pamiętam, jednak kilka tygodni temu poczułam to coś. Od kiedy autorka zmieniła swoje podejście do żywienia, ćwiczeń i całej tej filozofii, przeszła ogromną przemianę (nie tylko wizualną)! Jest wulkanem pozytywnej energii, inspiruje i zachęca do zmian. Każdy jej wpis sprawia mi ogromną przyjemność.
  •  jak robić ładne zdjęcia? wpis u Agnieszki zawiera praktyczne rady bloggerów, którzy robią przegenialne zdjęcia. Sprawia, że po prostu chce się chcieć :)
  •  wyzwanie Pimp My Age u Żurnalistki dało mi pozytywnego kopa motywacyjnego w kwestii dbania o siebie. Faktycznie ostatnio trochę zaniedbałam ten aspekt. Bazowałam na kosmetycznej rutynie i sprawdzonych rozwiązaniach. Chociaż nie rzucam się szaleńczo na zmiany, to baczniej się sobie przeglądam. Nie tylko w kwestii kosmetycznej, ale także modowej.
     
  • Celebrytko! Fajnie, że schudłaś, ale zrób nam przysługę i nie pisz o tym książek kilka słów o książce Karoliny Szostak okiem dietetyka :) Dlatego zawsze powtarzam, że najważniejszy jest umiar i dystans do wszelkich cudownych rozwiązań. Monika rewelacyjnie rozbiera książkę na części pierwsze. A zabieg z linijką i okładką powalił mnie na kolana


Mam nadzieję, że ktoś dotrwał do końca! :) Dajcie proszę znać czy lubicie tego typu wpisy i czy chciałybyście takie na moim blogu częściej.

Macie może jakiś pomysł na nazwę dla tego cyklu postów? Czy lepiej pozostać przy 'przeglądzie ulubieńców niekosmetycznych?'

Disqus for http-owszystkimcomnieotacza-blogspot-com-1