poniedziałek, 30 stycznia 2017

Noworoczne postanowienia kosmetyczne. | Jakie są Twoje?

Chociaż nie jestem zwolennikiem postanowień noworocznych, bo z reguły uważam, że lepiej za dane kwestie zabrać się już, niż czekać do jutra, do poniedziałku, do 1, czy nowego roku. Uznałam jednak, że styczeń jest dobrym pretekstem aby wprowadzić kilka zasad w mój kosmetyczny świat.

Stwierdziłam, że chciałabym zmienić trzy kwestie, które mają się u mnie różnie. Jestem pewna, że każda z nas ma taką 'działkę', w której po prostu jej się nie chce. Poniżej znajdziecie listę moich słabości, z którymi zamierzam się rozprawić.


→ Szczotkowanie ciała na sucho & regularne balsamowanie. O właściwościach szczotkowania ciała na sucho słyszałam i czytałam już wielokrotnie. Mało tego- sama miałam już okazję poznać dobroczynny wpływ takich masaży, jednak wygrało lenistwo, dyplomatycznie nazywane przeze mnie zmęczeniem. Od kilku dni nie ma przeproś! Przed wieczornym prysznicem szczota idzie w ruch, a po- dokładnie balsamuje swoje ciało. Może nie uwierzycie, ale po tak krótkim czasie moja skóra jest nieporównywalnie gładsza, a balsam wchłania się o wiele szybciej, dając przy tym lepsze rezultaty. Mało tego, zaczyna mi to sprawiać przyjemność. I o to chodziło! Zacząć jest najgorzej!


→ Kontynuacja zabiegów kosmetycznych. W tamtym roku moja cera przeżywała pogrom, o którym pisałam Wam wielokrotnie. Podskórne gule, które za nic nie chciały zniknąć, spowodowały, że przebadałam się wzdłuż i wszerz- badania nie wykazały żadnych nieprawidłowości, zatem nie wiedziałam gdzie szukać przyczyny. Przetestowałam ogrom maści i kosmetyków. Dopiero regularne wizyty w klinice kosmetologicznej przyniosły upragnione rezultaty. Dzisiaj, kiedy moja cera ma się o niebo lepiej, planuję utrzymać regularne wizyty. Na własnej skórze przekonałam się, że czasem warto oddać się w ręce specjalisty. A do tego jest to dla mnie dodatkowa forma relaksu i inny wymiar dbania o siebie :)


→ Powrót do wpisów z manicurem. Kiedyś regularnie publikowałam notki z moim manicurem, które cieszyły się dużym powodzeniem. Wraz z przejściem na hybrydy, powoli ta tradycja zanikała. Planuję do niej powrócić, chociaż nie mam ogromnej ilości lakierów, to wciąż mam wiele do pokazania. Światło ciągle nie sprzyja, ale postaram się spiąć i pomimo przeciwności powrócić do tego tematu!

Tak prezentuje się moja lista postanowień. Jak pewnie zauważyłyście nie ma w niej kwestii związanych z zakupami, czy denkowaniem zapasów, to ogarnęłam już dawno temu :) Jakie są Wasze słabości w sferze kosmetycznej? Planujecie wprowadzić jakieś zmiany w najbliższym czasie?

Disqus for http-owszystkimcomnieotacza-blogspot-com-1