środa, 26 października 2016

Jesień na ustach- moje propozycje. Astor, Golden Rose, Essence, Sephora, Mac, Max Factor

uroda, pomadki, usta, maybeline, max factor, lipfinity, sephora, mac, plumful, craving, golden rose, essence, astor,

Produkty do ust są chyba moimi ulubionymi z całego makijażu. Co ja mówię? chyba? nie, są zdecydowanie!

Mój makijaż oka, to zazwyczaj resztki podkładu i czasem kapka rozświetlacza. Dlatego też lubię kiedy usta grają pierwsze skrzypce. Jesień ma to do siebie, że od zawsze skłaniam się w kierunku ciemniejszych, brudniejszych kolorów. Dzisiaj kolejny post tasiemiec z serii- milion zdjęć i przemyśleń :D


uroda, pomadki, usta, maybeline, max factor, lipfinity, sephora, mac, plumful, craving, golden rose, essence, astor,
-Kredka Astor w odcieniu 027 Elegant Nude jest moją ulubienicą od kilku dobrych tygodni! >>KLIK<< niesamowicie miękko i lekko sunie po ustach. Nie wysusza, ładnie się zjada i utrzymuje się stosunkowo długo. Choć nie jest to suchy mat, a raczej satyna, to wygląda bardzo szlachetnie i elegancko. 
-Konturówka z Essence w mistrzowskim kolorze Honey Berry >>KLIK<< moim zdaniem wygląda oryginalnie i niebanalnie. To ciemny, aczkolwiek żywy fiolet. Chociaż nie używam jej zbyt często ze względu na średnią trwałość podczas picia i jedzenia, a także fakt, że zdarza jej się rozmazywać, to co jakiś czas wracam do niej z przyjemnością.
-Matte Crayon Lipstick z Golden Rose zna już chyba każda z nas. >>KLIK<< Mój odcień to nr. 08. Ciemniejszy nudo-fiolet, który nosi się niezwykle komfortowo. Kredką łatwo wyrysować usta i dokonać poprawek w ciągu dnia. Uważam, że to naprawdę udany produkt, który warto przetestować.
-Konturówka Mac, Cherry to kosmetyk, po który sięgam wtedy, kiedy wiem, że mogę pozwolić sobie na częste korzystanie z lusterka. Stosowana na całe usta zjada się nierównomiernie i zadziwiająco szybko! Choć na ustach jest lekka i praktycznie niewyczuwalna, to z pewnością nie będzie moim ulubieńcem, a szkoda, bo kolor jest piękny, głęboki i nasycony!

Tutaj konturówka Essence w kolorze Honey Berry. Uwielbiam efekt jaki daje!
uroda, pomadki, usta, maybeline, max factor, lipfinity, sephora, mac, plumful, craving, golden rose, essence, astor,
uroda, pomadki, usta, maybeline, max factor, lipfinity, sephora, mac, plumful, craving, golden rose, essence, astor,

Kredka z Golden Rose nr.8 <3
uroda, pomadki, usta, maybeline, max factor, lipfinity, sephora, mac, plumful, craving, golden rose, essence, astor,

Kolejna 'tura' to pomadki z MACa. Mam swoje trzy, sprawdzone w różnych warunkach produkty. Podpisuję się pod nimi obiema rękami i nogami. Choć każda ma inne wykończenie, to lubię wszystkie :)
uroda, pomadki, usta, maybeline, max factor, lipfinity, sephora, mac, plumful, craving, golden rose, essence, astor,
uroda, pomadki, usta, maybeline, max factor, lipfinity, sephora, mac, plumful, craving, golden rose, essence, astor,
-Plumful jest najjaśniejszą z nich. >>KLIK<<Ostatnio lubię nakładać bardzo cienką warstwę pomadki, co daje bardzo subtelny i delikatny różowo-fioletowy odcień. Wykończenie Lustre wygląda bardziej jak błyszczyk, dzięki czemu nie przesusza ust i nie wyglądają one na spierzchnięte.
-Craving nazywana przeze mnie roboczo 'mocniejszym plumfulem' jest już o wiele bardziej widoczna na ustach. Pomimo faktu, że jest to wykończenie Amplified, to jej pigmentacja jest powalająca. Jedno pociągnięcie sprawia, że usta pokryte są soczystą taflą koloru. >>KLIK<< Ciemny fiolet sprawdza się u mnie rewelacyjnie w przypadku białych swetrów i koszul, a także jasnych szarości.
-Viva Gam I to ciemna czerwień, bordo. >>KLIK<< Odcień, po który sięgam jedynie w chłodniejsze sezony i szczerze go uwielbiam. 'Robi' cały makijaż i jest idealną propozycją zarówno na jesień jak i zimę. Dzięki matowemu wykończeniu przetrwa na ustach naprawdę długie godziny!

Tutaj Plumful nałożony cienką warstwą.

Viva Glam I- same przyznajcie- czy nie jest piękna?
uroda, pomadki, usta, maybeline, max factor, lipfinity, sephora, mac, plumful, craving, golden rose, essence, astor, uroda, pomadki, usta, maybeline, max factor, lipfinity, sephora, mac, plumful, craving, golden rose, essence, astor,
 
Ostatnie już trzy produkty, to zupełnie różne wykończenia. Mamy tu 'ciężki mat', błyszczykowy efekt, a także moją nowość, o której z pewnością przeczytacie w osobnym poście.uroda, pomadki, usta, maybeline, max factor, lipfinity, sephora, mac, plumful, craving, golden rose, essence, astor,
uroda, pomadki, usta, maybeline, max factor, lipfinity, sephora, mac, plumful, craving, golden rose, essence, astor,
 -Max Factor, Lipfinity to moje największe zaskoczenie, a także odkrycie. Malujemy usta zastygającą pomadką w płynie, po czym pokrywamy bezbarwnym sztyftem. Efekt? Kolor nie do zdarcia! Wybrałam odcień 180 Spiritual- brudny nudo-brązo-beż. Przepraszam za moje określenia, ale mam nadzieję, że wiecie co mam na myśli :D
-Maybeline z wycofanej już chyba serii. Odcień c410 Plum Wine jest pięknym bordowym fioletem, który niesamowicie komfortowo się nakłada, jednak trwałością nie powala :) ale nie ma co się dziwić, skoro pomadka bardziej przypomina błyszczyk.
-Sephora, długotrwała pomadka do ust gości w tym zestawieniu jedynie ze względu na piękny kolor- Burgundy Spirit.  Nosi się i zjada paskudnie >>KLIK<<

Plum Wine w akcji. Delikatny kolor i subtelny połysk.
uroda, pomadki, usta, maybeline, max factor, lipfinity, sephora, mac, plumful, craving, golden rose, essence, astor,


 uroda, pomadki, usta, maybeline, max factor, lipfinity, sephora, mac, plumful, craving, golden rose, essence, astor,

To moje jesienne propozycje. Fiolety, brudne beże i bordo- czy kogoś zaskoczyłam? :D jak podobają Wam się te odcienie?

Dajcie znać po co Wy sięgacie jesienią :) Mam nadzieję, że lubicie tego typu posty :))

Disqus for http-owszystkimcomnieotacza-blogspot-com-1