środa, 28 września 2016

Ulubieńcy wrześniowych tygodni- pielęgnacja, kolorówka i pianka do mycia rąk.

uroda, ulubieńcy września, mac mineralize skinfinish natural, żelowy błyszzyk, sephora, mac, brave, nacomi, czarne mydło, biolove, balsam do ciała w sprayu,

Wrzesień był świetnym miesiącem- piękna pogoda, dobry nastrój i dużo śmiechu. Niemałą przyjemność sprawiało mi też odkrywanie kosmetyków, niekoniecznie nowych, ale też takich, które mam w swojej kosmetyczce od jakiegoś czasu. Spontanicznie postanowiłam zaprezentować Wam produkty, które we wrześniu sprawiały mi radość.

Zacznijmy od pielęgnacji, której w moim odczuciu nie ma dużo. Nadal używam produktów, które mam od jakiegoś czasu- projekt denko zmienił moje podejście w tej kwestii. O ile jakiś kosmetyk nie robi mi krzywdy, to z pewnością zużyję go do cna, zanim sięgnę po kolejny,

Przyjemnym odkryciem jest pianka do mycia rąk Skin Laboratory zakupiona w Rossmannie. Od czasu, kiedy używałam pianek z B&BW minęło już kilka(naście?) miesięcy. Miło było powrócić do tej konsystencji. Z pewnością jest to gadżet- ale daje trochę frajdy! 

Śmiało mogę napisać, że jednym z większych odkryć września jest jest balsam do ciała w sprayu Biolove. Genialny skład, świetne nawilżenie, wygodny aplikator. Czego chcieć więcej? Balsam wchłania się bardzo szybko, już po chwili możemy wskoczyć w ubranie. Naprawdę udany produkt i już przebieram nóżkami na myśl o innych pozycjach tej marki, niech no ja tylko zużyję swoje zapasy! :D

Ciągle szukam idealnego kremu do twarzy i próbuję dojść jaka jest przyczyna podskórnych nacieków ropnych. W tym ciężkim dla mojej cery czasie, bardzo dobrze sprawdzało się Mydło Czarne, Nacomi >>KLIK<< Stosuję je jako peeling enzymatyczny i działa świetnie! Skutecznie oczyszcza i pozbywa się martwego naskórka, przy czym nie podrażnia i nie uczula.


uroda, ulubieńcy września, mac mineralize skinfinish natural, żelowy błyszzyk, sephora, mac, brave, nacomi, czarne mydło, biolove, balsam do ciała w sprayu,


Mój makijaż ostatnio zaczyna przybierać nowe formy. Testuję podkłady mineralne, najczęściej używam pomadek w kolorze nude, a do tego na nowo zaczęłam sięgać po cienie- to chyba za sprawką jesieni. :) Niemniej jednak, chciałam polecić Wam trzy kosmetyki, za które ręczę i wiem, że spodobają się niejednej z Was!

Zacznę od największego gagatka i złośliwca w całym tym zestawieniu. Moje przygody z Mac, Mineralize Skinfinish Natural, mogłyście przeczytać tutaj: >>KLIK<< finalnie puder baaaardzo przypadł mi do gustu. Jest świetnym wykończeniem makijażu, a także rewelacyjnie sprawdza się przy poprawkach w ciągu dnia. Wygląda dobrze przez cały dzień i daje naturalny efekt- o ile wiemy jak go aplikować ;)

Nie jestem jakoś specjalnie błyszczykową dziewczyną, jednak żelowy błyszczyk z Sephory zachwycił mnie już przy pierwszym spotkaniu. >>KLIK<< idealny, mleczny kolor, przyjemny zapach, a także trwałość, sprawiły, że we wrześniu sięgałam po niego naprawdę często. Z tego co widziałam w komentarzach, Wam też przypadł do gustu.

Ostatnim kolorowym ulubieńcem jest pomadka MAC, Brave. Takiego efektu na moich ustach nie dawał chyba jeszcze żaden produkt. Nie wiem jak ona to robi, ale rewelacyjnie podkreśla kolor moich oczu i włosów. Na dniach pokażę Wam ją w oddzielnym poście, same ocenicie :)

uroda, ulubieńcy września, mac mineralize skinfinish natural, żelowy błyszzyk, sephora, mac, brave, nacomi, czarne mydło, biolove, balsam do ciała w sprayu,

Tak prezentują się moi wrześniowi ulubieńcy. Mam nadzieję, że podpatrzycie coś dla siebie, albo znacie któryś z pokazanych przeze mnie produktów i sprawdza się u Was równie dobrze.

Jestem ogromnie ciekawa co Wam przypadło do gustu w tym pierwszym, jesiennym miesiącu? Koniecznie podzielcie się swoimi perełkami w komentarzach :-) 

Posty, które mogą okazać się przydatne:
Kremowe masło do ciała, idealne na jesień!
Ulubieńcy ciepłych (i nie tylko!) tygodni
Pielęgnacja i kolorówka warta zachodu.

Disqus for http-owszystkimcomnieotacza-blogspot-com-1