piątek, 23 września 2016

Jesienny manicure. Przegląd lakierów hybrydowych i klasycznych. Moje propozycje i kolory, dużo zdjęć!



Chyba już nikt z nas nie ma wątpliwości, że jesień zawitała na dobre. Dlatego dzisiaj chciałabym pokazać Wam moje propozycje jesiennego manicure. W mojej szufladzie znajdziecie zarówno lakiery klasyczne jak i lakiery hybrydowe.
Jesienią najchętniej sięgam po klasyczne bordo, ciemną śliwkę, czerwień, a nawet czerń. Często też decyduje się na nudziaki, które w moim odczuciu rewelacyjnie komponują się z wszelkimi swetrami i grubymi szalikami. 

Zaczniemy od lakierów klasycznych. Moimi ulubionymi od kilku ładnych lat są Essiaki. Gruby, precyzyjny pędzelek przekłada się na komfort aplikacji, a formuła produktu sprawia,że są one długotrwałe. Uważam, że na rynku nie ma piękniejszych kolorów od propozycji marki Essie.



Odcienie, które z pewnością są idealne na jesień to Head Mistress, Bahama Mama, Sole Mate, Licorice czy Midnight Cami. 


Head Mistress, to piękna, głęboka, 'dojrzała' czerwień, która jest idealna nie tylko jesienią, ale w tym czasie sprawdzi się szczególnie dobrze. >>KLIK<< Dłonie ozdobione tym odcieniem wyglądają szlachetnie i klasycznie. Uważam, że na żywo prezentuje się jeszcze lepiej niż na zdjęciach.




Jeśli poszukujecie niebanalnego fioletu, który dobrze współgra z każdą karnacją, skierujcie swoje oczy ku Bahama Mama >>KLIK<< Ten odcień jest bardzo popularny i nie ma co się dziwić! Wygląda pięknie zarówno na krótkich, jak i długich paznokciach.



Sole Mate >>KLIK<< to propozycja dla osób, które lubią nieoczywiste odcienie. Z jednej strony mamy do czynienia z ciemnym fioletem, który w zależności od światła potrafi przerodzić się w brąz, bordo, a nawet czerń. Uważam, że wygląda fenomenalnie z jasnymi swetrami. Wtedy pokazuje swoje prawdziwe oblicze :-)



Nie każdy lubi czerń na paznokciach,ale ja jestem jej ogromną fanką. Uważam, że jest prawie tak klasyczna, jak czerwień. Pasuje zarówno latem, jesienią jak i zimą. Licorice >>KLIK<< poza pięknym, głębokim odcieniem jest też bardzo komfortowy w aplikacji. Praktycznie jedna warstwa wystarcza do pełnego krycia, nie rozlewa się na skórki i pięknie błyszczy! 



Midnight Cami >>KLIK<< to odcień, za którym najbardziej tęsknie nosząc hybrydy! To piękny, bardzo ciemny granat, z malutkimi drobinkami, które układają się w taflę, powodując trójwymiarowość koloru. Nie jestem w stanie opisać, jak pięknie wygląda na paznokciach. (próbowałam nawet szukać jego odpowiednika w marce Semilac, niestety wyszło mi to raczej komicznie. Jeśli jesteście zainteresowane co to takiego, dajcie znać. Pokażę Wam moją wtopę :D) 

------------------

W drugiej części posta pokażę Wam lakiery hybrydowe jakie posiadam. Manicure zmieniam co ok.2 tygodnie, ciesząc się przez ten czas perfekcyjnym błyskiem i brakiem odprysków. Odrost w zależności od odcienia- jest mniej lub bardziej zauważalny. Mimo wszystko, polecam i uwielbiam hybrydy! 




Classic Nude marki Semilac >>KLIK<< jest dla mnie nudziakiem idealnym na chłodniejsze sezony. Nie jest już mleczny, półtransparentny, tylko bardziej wpada w beż. (aktualnie mam właśnie ten odcień na paznokciach!) :)



Indian Roses to najciemniejszy nudziak, jaki posiadam. Wpada delikatnie w brąz, beż, z delikatnym różowym tonem. Wygląda niesamowicie oryginalnie i z pewnością należy do grona bardziej niebanalnych nudziaków :-)



Odcień brudnego różu, połączony z fioletem niesamowicie przypadł mi do gustu. Ten marki Bling nr.100 jest idealny, jednak jego konsystencja pozostawia wiele do życzenia. Niestety nie zawsze kryje przy dwóch warstwach, smuży i wylewa się na skórki. Trwałość w jego przypadku jest równie dobra, jednak aplikacja czasem zniechęca mnie do tego cudownego koloru.



Mardi Gras >>KLIK<< jest chyba jednym z najpopularniejszych kolorów Semilaca i nie ma co się dziwić! (jest też najgorszym obiektem do fotografowania, zdjęcia nie potrafią oddać jego uroku!) Róż-fusjo- fiolet jest wręcz wibrujący. W zależności od światła wygląda zupełnie inaczej i zawsze zwraca na siebie uwagę. Jak dla mnie idealnie komponuje się z wszelkimi szarościami. 



Exfashion i hybryda 3w1 to moje zupełnie nowe odkrycie. Nie potrzebujemy bazy, koloru i topu. Ten lakier to prawdziwe 3w1. Co najlepsze- działa! Nosiłam go ok 2 tyg. i ciągle wyglądał dobrze. Wybrany przeze mnie kolor nr.14 >>KLIK<< to głęboka fuksjo-bordowa śliwka, która zebrała niemało komplementów. (jego klasycznym, ciut jaśniejszym odpowiednikiem jest Exotic Liras od Essie >>KLIK<<)



Burgundy Wine był moim jesiennym ulubieńcem zeszłego roku i z pewnością (wraz z Classic Wine) zawładną moim manicurem i w tym sezonie. (doczekają się też wreszcie oddzielnych postów!) Piękny, ciemny, głęboki fiolet, który przypadnie do gustu nawet osobom, które nie przepadają za tym kolorem- sprawdzone na mamie :D


Jeśli czytacie mojego bloga, to wiecie, że ostatnia już z moich propozycji nikogo nie zdziwi, Mowa o klasycznej czerwieni, która u mnie musi być zawsze. Tutaj akurat Intense Red >>KLIK<< moja czerwień idealna. Głęboka, dojrzała, klasyczna i ponadczasowa. 


*ciekawostka: poniżej prezentuję Wam Intense Red równo po 14 dniach noszenia. Same możecie zobaczyć, że poza odrostem i trochę mniej intensywnym blaskiem, lakier jest w stanie nienaruszonym. 





Moje propozycje jesiennych odcieni już znacie. Jakie są Wasze ulubione odcienie na zbliżającą się jesień? Koniecznie dajcie znać czy lubicie tego typu posty- wtedy postaram się przygotowywać je regularnie.

Mam nadzieję, że dotrwałyście ze mną do końca tego tasiemca i z przyjemnością Wam się go czytało i oglądało. Jeśli lubicie notki paznokciowe tak jak ja i odczuwacie niedosyt polecam Wam w okienku 'szukaj' wpisać hasło manicure- tam znajdziecie o wieeele, wieeele więcej postów paznokciowych! :-)

PS.Co powiecie na nowy wygląd bloga? 

Disqus for http-owszystkimcomnieotacza-blogspot-com-1