sobota, 13 sierpnia 2016

Lipiec w zdjęciach! Rower, jedzenie i duużo kwiatów!


Jestem, wracam, przybywam! Ze swoim podsumowaniem ubiegłego miesiąca. Rychło w czas, bo mamy połowę sierpnia, ale lepiej późno, niż później :D Tegoroczny lipiec minął mi bardzo szybko. Chociaż pogoda była zmienna, to był dobry miesiąc, który będę miło wspominać. Kilka małych wyjazdów, moje urodziny, a także dużo treningów i przejażdżek rowerowych, spotkań z przyjaciółmi, czy rodziną.

'Nie wiedziałem jaki kolor wybrać, to wziąłem wszystkie jakie były.' Jak nie przepadam za kolorowymi bukietami, to ten skradł moje serce :) 
 




  

1.Podczas przejażdżki rowerowej, postanowiliśmy wstąpić na koktajle na ochłodę. Croque Madame na ul.Francuskiej jak zwykle daje radę (choć ponoć ich beza jest baardzo przeciętna.) / 2.W drodze do kina. Na sobie mam ulubiony kombinezon, który jest niesamowicie wygodny, a do tego w moim ulubionym kolorze khaki.



  

Wielokrotnie powtarzałam, że instagram może być niezwykle inspirujący- to od nas zależy jakie profile obserwujemy. Na jednym z nich znalazłam świetną miejscówkę: 1.Lawendowe Pole.Weekend spędziłam więc wyciszając się, wdychając zapach lawendy i chłonąc wszechobecną zieleń. / 2.W domu, w którym się zatrzymaliśmy był dosłownie tajemniczy ogród. Kręte ścieżki, mały klimatyczny staw, huśtawki i duużo ławek pod drzewami.



  

 1., 2. Urodzinowe kwiaty i owoce od przyjaciółki. Spędziłyśmy przemiłe popołudnie zajadając się smakami lata! Już przy pierwszej minucie składania przez nią życzeń, popłakałam się ze wzruszenia. Tacy ludzie to skarb! / 3. Tutaj kolacja urodzinowa. Z całego serca polecam retaurację Informal Kitchen na ul.Traugutta. Przepyszne sałatki, dania główne, a także desery. Już dawno nie byłam tak usatysfakcjonowana ze wszystkich propozycji. / 4. Śniadanie przy takim pięknym bukiecie smakuje zdecydowanie najlepiej!



  

1. Mam wrażenie, że w tym roku moi bliscy postanowili wyjątkowo długo i intensywnie celebrować moje urodziny. Tutaj weekend z mamą na działce. Udało nam się poopalać, popływać, zgubić w lesie, uciekać od burzy i takie tam inne przygody :) / 2.Bukiet z polnych kwiatów, kryształowy wazon, drewniany domek, słomiany kapelusz- może być lepiej? 


  

Rower stał się moim ogromnym ulubieńcem! Jeśli tylko nie pada, jeżdżę nim do pracy! Uwielbiam to, że nie muszę stać w korkach i jadę najpiękniejszą trasą z możliwych. 


 Od ubiegłego miesiąca wcieliłam kolejne postanowienie w życie. Oglądać więcej filmów. Nie mówię jedynie o wyjściach do kina, a także tych w domu. Nadrabiam zaległości filmowe, czy to sama, czy z bliskimi. Ustanowiłyśmy nawet z przyjaciółką tradycję, że w środowe wieczory zasiadamy przed kolejną propozycją. Ostatnio wybrałyśmy klasyk, 'Efekt motyla'. Następnym razem chyba skusimy się na kolejną część :) do tego domowy popcorn i ogromny kubas herbaty! już czuję te jesienne wieczory!



Spacery po bulwarach nad Wisłą uwielbiam niezmiennie. Tutaj akurat udało mi się trafić na wieczorne targi kulinarne. Jedzenie z całego świata kusiło zapachami. Zdecydowałam się na tortillę z mnóstwem warzyw i pikanterii. 

Lipiec był świetnym, wakacyjnym miesiącem. Pomimo braku urlopu i dłuższego wyjazdu udało mi się odpocząć i spędzić świetny czas z bliskimi! Już wiem, że sierpień będzie równie udany, co z pewnością zobaczycie w kolejnym poście tego typu :)

Koniecznie dajcie znać jak Wam upływały ostatnie tygodnie. Jeśli macie godny polecenia film, zostawcie tytuł w komentarzu- chętnie się zainspiruję. 

Lubicie tego typu posty?

Disqus for http-owszystkimcomnieotacza-blogspot-com-1