piątek, 24 czerwca 2016

Mój sposób na rozświetloną cerę. Czego aktualnie używam, czym aplikuję i jak się sprawdza.


Rozświetlona cera chyba od zawsze kojarzy się z wypoczętą, zdrową i przede wszystkim wyspaną kobietą. Jako, że ilość snu, która mnie satysfakcjonuje nie zawsze jest w zasięgu mojej ręki, sięgam po kosmetyki, które taki efekt zapewniają. 

Po porannej pielęgnacji klik! przychodzi pora na makijaż. Jeśli jesteście ze mną od dawna, z pewnością orientujecie się, że mój make up jest delikatny, szybki i mało skomplikowany.



  • W roli podkładu fajnie sprawdza się Missha, Perfect Cover. Ładnie rozświetla buzię, dodaje jej zdrowego blasku, a przy tym stosunkowo dobrze kryje. Wszelkie zaczerwienienia zostają zniwelowane. Chcecie oddzielną recenzję tego produktu?
  • Do zadań specjalnych używam korektora MAC, Pro Longwear. Jak dla mnie jest bezkonkurencyjny. Dobrze kryje, wygląda naturalnie i przede wszystkim- jest naprawdę trwały.
Oba kosmetyki nakładam palcami, dzięki czemu osiągam naturalny efekt, a stopień krycia jest uzależniony jedynie od tego jaki chce osiągnąć :)


  • Aby podkład i korektor wytrzymały ze mną cały dzień, sięgam po puder ryżowy Ecocera. Jak dla mnie jest świetny! Wygląda naturalnie, nie ciastkuje się, utrzymuje mat na wiele godzin i nie powoduje oksydowania pozostałych kosmetyków. Musimy tylko uważać jeśli mamy suchą cerę, może podkreślić niechciane skórki. Puder stempluję przy pomocy dużego, puchatego pędzla.



Od kilku tygodni (a może i miesięcy?) zrezygnowałam z bronzera. Nie wiem na ile to kwesta złego doboru produktu, a na ile zmiana moich preferencji.
  • W celu dodania sobie lekkiego rumieńca, sięgam po mój jeden, jedyny (już nieługo! :D) róż. Jest to Mac, Fun Ending z limitowanej kolekcji A Nobel Romance. Naprawdę delikatny kolor i brak drobinek, sprawiają że twarz wygląda na wypoczętą i zdrową. Pędzel z Real Techniques do różu sprawdza się przy tym najlepiej. 
  • Aby dodać sobie trochę blasku sięgam po Soft&Gentle, MAC. Jak dla mnie jest to najpiękniejszy rozświetlacz. Zdecydowanie zawiera w sobie ciepłe tony. Efekt jaki możemy nim uzyskać zależy tylko od nas. Ja preferuję jedynie delikatne rozświetlenie kości policzkowych. Sprawdza się również świetnie jako cień :)


Jak same widzicie stawiam na lekkie konsystencje i delikatne wykończenie. Wyżej wymienionych produktów używam codziennie (no, może poza podkładem) i jestem zadowolona z efektów. Makijaż utrzymuje się u mnie przez cały dzień i naprawdę rzadko dokonuję poprawek w ciągu dnia.

A jakie są Wasze sposoby na rozświetloną, promienną cerę? Znacie któryś z tych produktów?

Poniżej podlinkowałam Wam posty, które mogą okazać się dla Was przydatne:



Disqus for http-owszystkimcomnieotacza-blogspot-com-1