wtorek, 17 maja 2016

Semilac, Indian Roses- mocniejszy nudziak dla tych, którzy twierdzą, że nude sa nudne :D



Jeśli jesteście ze mną dłużej, doskonale wiecie, że uwielbiam mocne odcienie na paznokciach, jednak zawsze wracam do dwóch kolorów- nude i czerwieni. O ile w tej kategorii mam już dwa swoje 'must have' zarówno hybrydowe jak i ich odpowiedniki w 'zwykłych' lakierach, to często lubię poszukiwać zbliżonych odcieni. W tym wypadku postawiłam na mocniejszy nude.
Indian Roses to idealna propozycja dla osób, które nie przepadają za klasycznymi nudziakami, bo są dla nich zbyt delikatne i mało wyraziste. To mocniejszy nude idący w kierunku różu z ze śmiałą domieszką beżu i szarości. 

 

Dwie cienkie warstwy wystarczają do pełnego krycia. Lakier rozprowadza się bezproblemowo. Nie smuży i nie wylewa się na skórki. (jeśli jesteśmy przy temacie skórek, to nie zwracajcie proszę uwagi na stan moich!) 

 

Jak podoba się Wam Indian Roses? Lubicie takie odcienie, czy uważacie, że są zbyt nudne? :D moim zdaniem ten odcień będzie pasował każdą porą roku. Latem do opalonej skóry, a zimą do ciepłych, miękkich swetrów :-)

Co macie aktualnie na paznokciach?

Tutaj znajdziecie moje inne propozycje manicure hybrydowego:
-Intense Red, Semilac po 14 dniach noszenia!
-lakier legenda: BISCUIT, Semilac
-soczysta propozycja na wiosenne dni, Semilac Wild Strawberry
-osławiony Mardi Gras, Semilac

Disqus for http-owszystkimcomnieotacza-blogspot-com-1