poniedziałek, 1 czerwca 2015

Miesiąc ze mną - maj na zdjęciach :)

Hej, hej, hej! 


Naprawdę nie mogę uwierzyć w to, że maj już za nami! Nie wiem jakim cudem ten miesiąc się już skończył. Chociaż z drugiej strony patrząc na ilość zrobionych zdjęć, zaczynam się domyślać :D 


Jaki był dla mnie miniony miesiąc? Cudowny! Świetna majówka na spokojnie + dwa wypady nad morze + pisanie magisterki (czego nie wspominam tak miło) ;) + dużo śmiechu i radości! 


Zaczynamy od majówki, którą spędziłam w domku nad jeziorem. Wieczory były jeszcze chłodne, dlatego wygrzewałam się przy kominku


 ...ale za to w dzień jeździłam rowerem, poznając pobliskie okolice :)


Nowością dla Was zapewne nie będzie fakt, że pojawiło się u mnie duuuużo kolorowego jedzenia :D jajecznica z koperkiem i pomidorkiem to już klasyk :)


Pierwsza podróż nad morze w tym roku zaliczona! Wraz z przyjaciółką udałyśmy się na jednodniowy wypad Gdańsk-Gdynia-Sopot. Było dużo śmiechu! A co najważniejsze pogoda dopisała, chociaż każdy prorokował inaczej :D


Sezon na kawę mrożoną również mogę uznać za oficjalnie otwarty! 


 Weekendowy wypad nad jeziorko i zwiedzanie okolic na rowerku :)


co powiecie na jeansowe, poszarpane spodenki? :>


kawa na balkonie, kiedy miasto budzi się do życia, smakuje najlepiej 


truskawki w tym roku wyjątkowo nie zdobyły mojego serca. Nie wiem czy jeszcze za wcześnie, czy moje smaki uległy zmianie, ale nie zachwycają mnie tak jak zawsze.  


Spokojne weekendy na działce, duuużo grillowanego kurczaka i jeszcze więcej słońca <3 


 Kolejny wyjazd nad morze był już trochę dłuższy, bo udało nam się wyskoczyć na 3 dni. Z Jastarni wybrałyśmy się rowerami na Hel. To był genialny pomysł, baaardzo dawno polskie morze mnie tak nie zachwyciło :) Całą relację możecie zobaczyć na blogu koleżanki :) KLIK!


Na pogodę również nie mogłyśmy narzekać. Było słonecznie i ciepło! (no może ten wiatr nam trochę przeszkadzał...) 


nie mogło obyć się bez rybki! Patrząc na to zdjęcie, zapragnęłam być tam znów!


nowa pamiątka, idealna filiżanka! Biała w środku, większa niż standardowe- moje główne wymogi zostały spełnione. Musiała być moja :) a w tle- selekcja nadmorskich zdjęć :) 


Lakier, który zawrócił mi w głowie i zwraca uwagę każdego! :)) KLIK!


Jak same widzicie, w maju działo się sporo. Trzymajcie kciuki za dalsze (nawet bardziej owocne) pisanie magisterki :)) Jak minął Wasz maj? :)

Disqus for http-owszystkimcomnieotacza-blogspot-com-1