poniedziałek, 11 maja 2015

Rival De Loop, Revital Q10- czy stał się moim ulubieńcem?

Hej, hej!

Jeżeli dłużej czytacie mojego bloga, to dobrze wiecie, że idealnego kremu pod oczy poszukuję już od kilkunastu miesięcy. Z namaszczeniem zużywam i testuje produkty, które zakupię. Niestety jeszcze nie znalazłam ideału.



Jakiś czas temu skuszona pozytywnymi opiniami zakupiłam Rival De Loop, Revital Q10 krem, który ma nawilżać, wygładzać i redukować szorstkość skóry. Opakowanie jest już dużo lżejsze niż po zakupie, czas więc na recenzję!


Jeżeli chodzi o moje wymagania, to oczekuję od produktu pod oczy bardzo dobrego nawilżenia, wygładzenia, działania na pierwsze zmarszczki, mile widziane byłoby rozjaśnienie pod oczami, a ciężkie formuły są mi niestraszne. Wydawać by się mogło, że oczekuję niewiele, jednak ciężko znaleźć mi taki kosmetyk.


kilka słów od producenta:

Revital Q10 zakupiłam w Rossmannie za coś poniżej 10zł. Dostępnych jest kilka wersji kremów, jak zdecydowałam się na tą wersję, skuszona opisem producenta i jak już wcześniej wspomniałam, pozytywnymi recenzjami.


Zacznę od konsystencji produktu, która oczywiście jest kremowa, ale do tego śliska, przez co w moim wypadku kosmetyk nie nadaje się do stosowania na dzień, gdyż wszelkie korektory, czy podkłady po prostu z niego zjeżdżają. Jakkolwiek to brzmi :D
Wydawać by się mogło, że konsystencja kremu jest lekka, ale już po aplikacji możemy stwierdzić, że produkt jest z tych gęstszych i treściwszych. Wystarczy naprawdę minimalna ilość aby rozprowadzić go pod oczami, co przekłada się na jego wysoką wydajność. Po użyciu zostawia delikatny (przyjemny) film, który można by odnieść wrażenie, faktycznie chroni naszą skórę.

Działanie kosmetyku oceniam na mocną 3. Krem faktycznie dobrze nawilża. Niestety na próżno szukać wygładzenia, czy likwidacji pierwszych zmarszczek. Aplikuję go na noc, grubszą warstwą, a rano okolica pod oczami jest dobrze nawilżona, przez co kosmetyki kolorowe wyglądają estetycznie. 


Krem nie podrażnił mnie i nie uczulił. Przy żadnej z aplikacji nie piekły mnie oczy, nie były zaczerwienione i nie łzawiły.




Rival De Loop i jego Revital Q10 oceniam na 3,5/ 5. Jest to dobry krem nawilżający, ale nie do końca spełnił moje oczekiwania. Ciesze się, że go wypróbowałam, ale raczej już do niego nie powrócę. 
Znacie ten produkt? A może Wy macie swojego ulubieńca w tej kwestii i chcecie się nim podzielić? To znaczy nie samym kremem, ale informacją :DDD hahahha

Co sprawdza się u Was? 

Disqus for http-owszystkimcomnieotacza-blogspot-com-1