piątek, 24 kwietnia 2015

Semilac, Dirty Red nr.69

Hej, hej!

Stało się! Ta myśl chodziła za mną od dawna, kiełkowała i dojrzewała. Od jakiegoś czasu ograniczyłam wybór kolorów na paznokciach do minimum. Zazwyczaj sięgam po nude, bądź czerwienie, a samo malowanie paznokci nie sprawia mi już takiej radości jak kiedyś. Pozbyłam się ponad połowy swoich lakierów, żeby ktoś inny miał z nich użytek.



Postanowiłam spróbować hybrydy i już po kilku dniach byłam bardzo zadowolona. Dzisiejszy post nie jest recenzją (z racji tego, że Dirty Red mam na sobie od kilkunastu godzin) chciałam jedynie pokazać Wam piękny kolor i błysk, jaki daje lakier hybrydowy na moich paznokciach. 


Oczywiście skusiłam się na czerwień (a jakżeby inaczej), która w każdym świetle wygląda dobrze, choć nieco różnie. W słońcu wydaje się być o wiele jaśniejsza, natomiast wieczorem przypomina wręcz bordo, dojrzała i krwista.





Jestem bardzo ciekawa jak będzie z trwałością na moich paznokciach. Ten manicure zrobiłam już na majówkę. Trzymajcie mocno kciuki, żeby przetrwał :) 

Lubicie lakiery hybrydowe, czy jesteście zwolennikami tradycyjnych lakierów? 

jestem bardzo ciekawa, bo od jakiegoś czasu zauważam, że stały się one coraz bardziej popularne. I nic dziwnego. Wizja trwałego i nienaruszonego manicure przez około 2 tygodnie kusi chyba każdego! No chyba, że lubicie zmieniać kolory codziennie :))

Podoba Wam się Dirty Red? A może macie swoje ulubione lakiery tej marki? 

Disqus for http-owszystkimcomnieotacza-blogspot-com-1