czwartek, 26 lutego 2015

MAC, Craving

 Hej, hej!

Przyszła pora na kolejny kosmetyk kolorowy, który chciałabym Wam pokazać. Pomadka MAC, Craving, to niespodzianka, która okazała się być całkiem trafionym prezentem. Przyznam szczerze, że sama nie zwróciłam uwagi na ten kolor, a szkoda, bo spisuje się naprawdę fajnie.



I tym razem postarałam się o zdjęcie produktu na ustach, możecie być ze mnie dumne :D

Roboczo nazywam ją 'mocniejszym Plumfulem'. Craving jest również różo-bordo-fioletem, który w zależności od światła prezentuje się inaczej. 

Wykończenie Amplified sprawia, że pomadka jest mocno napigmentowana i wystarczy jedno pociągnięcie, aby usta pokryte były kolorem. Aplikacja jest bezproblemowa i szybka. Szminka gładko sunie po ustach.



Lubię ten odcień za to, że fajnie podbija zieloną tęczówkę i pomimo masełkowatej konsystencji utrzymuje się kilka godzin i zjada równomiernie. Nie zbiera się nierównomiernie i nie wysusza ust.


Jak dla mnie Craving jest świetna na jesienno-zimowy okres, kiedy to w ruch idą miękkie swetry i grube rękawiczki. Nie wiem dlaczego ale tak właśnie mi się kojarzy :)

Jaką pomadkę Wy nosicie najczęściej? Podoba Wam się ten odcień?

Disqus for http-owszystkimcomnieotacza-blogspot-com-1