czwartek, 22 stycznia 2015

Kiss- Topcoat, który nigdy nie wysycha.

Hej, hej!

Dzisiejszy post będzie z serii tych emocjonalnych :D po prostu dawno nie byłam już tak wkurzona na kosmetyk. (jakkolwiek to brzmi) Jakiś czas temu ustanowiłam sobie życiową misję kosmetyczną, związaną z moim manicurem. Postanowiłam szukać topu idealnego.



Na półce w Hebe odnalazłam top z Kiss, przeceniony (!) na ok. 20zł. Postanowiłam spróbować, gdyż jeszcze nigdy nie widziałam o nim żadnych opinii.



Po powrocie do domu natychmiast zabrałam się za testy. Odżywka Eveline, dwie warstwy Essiaka i nabłyszczacz! Czekam 5min... czekam 10min... 15min... a paznokcie nadal mokre. Faktycznie, błyszczący efekt był, ale każdy lakier pięknie połyskuje, kiedy jest mokry.


Próbowałam, starałam się, podchodziłam do niego na różne sposoby. Na mokre paznokcie, na suche ale efekt zawsze był ten sam.


Po kilku godzinach (!) kiedy paznokcie wydawały się już suche, a ja powracałam do normalnych czynności, robiły mi się odgniotki na lakierze. Odnoszę wrażenie, że manicure nigdy nie wysycha. Niezależnie ile byście czekały, lakier nadal jest 'miękki'. 


Jako, że minęło kilka tygodni, emocje trochę opadły, dziele się z Wami moimi odczuciami, jednocześnie ostrzegając Was przed tym bublem! 

Nie polecam, wręcz ODRADZAM! Masakra!

Znacie Intensywnie nabłyszczający top z Kiss? Jak się u Was (nie)sprawdza? Macie swojego ulubieńca w tej kategorii? Na jakie kosmetyki 'nacięłyście' się ostatnio?


Teraz, kiedy Topcoat wylądował w koszu, czuje się o wiele lżej i zaczynam testować kolejny! (oby lepszy!) ;) 

Buziaki, Magda


Disqus for http-owszystkimcomnieotacza-blogspot-com-1