środa, 3 grudnia 2014

Wykończeni w listopadzie

Hej, hej!

Dzisiaj zapraszam Was na denko. W tym miesiącu nie jest ono sporych rozmiarów, ale ważne, że jest! :)  ciągle mam spore zapasy kosmetyków do pielęgnacji, dlatego większość zużyć mnie cieszy.



Nie wiem jak Wy, ale ja lubię gromadzić puste opakowania, aby pod koniec miesiąca móc to jakoś podsumować. Zobaczcie same co udało mi się zużyć!


Zaczynamy od pielęgnacji ciała:
-Balea, żel Melon Tango. Niestety nie zauroczył mnie. Był bardzo przeciętny, a jego zapach podobał mi się tylko w buteleczce. Na dłoniach niestety nie pachniał prawie wcale.
-Malinowe masło z TBS było moim ulubieńcem i już za nim tęsknię. Podejrzewam, że za jakiś czas do niego wrócę. Bardzo podobał mi się jego malinowo- mleczny zapach (niektórzy z mojego otoczenia twierdzą, że to zapach wina- nie dla mnie :D) 

Z  serii 'różne':
-kremowy żel do mycia twarzy LRP, Toleriane. Genialny produkt dla wrażliwej skóry. Nie wysusza, nie podrażnia, nie powoduje uczucia ściągnięcia skóry. Bardzo delikatny, bezzapachowy i wydajny. Całkiem możliwe, że kiedyś do niego wrócę. 
-Isana, zmywacz do paznokci. Przyznam szczerze, że w ostatnich miesiącach zdetronizował on zmywać z SH, z jednej prostej przyczyny- ceny. Ten kosztuje ok.7zł, a SH w Hebe 36zł(!)- co swoją drogą uważam za kiepski żart. Zapasy Isany uzupełnione, chociaż ostatnio przestraszyłam się, że została wycofana.
-Spirulina, Algi Morskie. Kolejne opakowanie już stoi w łazience. Świetnie koi i ujednolica koloryt cery. 

Kategoria 'ciężkie do zużycia', ale jednak się udało ;)
-Essie, Good To Go. Doprawdy nie rozumiem zachwytów nad tym topem. W zapasach mam jeszcze jedno opakowanie i postanowiłam mu się bardziej przyjrzeć. Zdarzało mu się pozostawiać pęcherzyki powietrza, nie wysychał jakoś porażająco szybko, a do tego fakt, że połowa buteleczki jest do wyrzucenia, bo produkt tak zgęstniał. No nie wiem, nie wiem. Póki co mam mieszane uczucia.
-It's Skin, krem BB. (Prawie) idealny krem BB. Gdyby był choć troszkę ciemniejszy kupiłabym pełne opakowanie bez wahania. Niestety kolor nie do końca mi odpowiadał, ale same właściwości produktu, już tak. Kilkukrotnie pojawił się w moich ulubieńcach.
-Essie, Spaghetti Strap. Tak, zużyłam CAŁY lakier do paznokci, co nie zdarza się zbyt często. A mało tego wiem, że kiedyś do niego powrócę. Nudziak idealny? Oczywiście. Aktualnie mam inne lakiery, ale kiedyś znowu będzie mój. 

Dajcie znać jak Wasze denko! Zdarzyło Wam się kiedyś zużyć lakier do paznokci? :D 
Jaki jest Wasz ulubiony Top Coat? Dajcie koniecznie znać! 


Disqus for http-owszystkimcomnieotacza-blogspot-com-1