piątek, 5 grudnia 2014

NOTD #39 Essie, Midnight Cami

Witajcie!

Wiecie, że lakiery do paznokci uwielbiam. O ile w kolorówce mogę mieć po jednym produkcie z danej 'działki', tak manicure po prostu muszę zmieniać. Nie potrafię funkcjonować z jednym kolorem. Buteleczkę Midnight Cami przywiozłam z Zakopanego- taka tam mała pamiątka ;) 
Nie wiem dlaczego ale minęło trochę czasu, zanim wzięłam się za niego. 


Lakier jest idealny i cudownie mi się kojarzy. W opisywaniu kolorów jestem beznadziejna. Patrząc na niego staje mi przed oczami ciemne niebo w mroźną noc. Małe, połyskujące drobinki, które w buteleczce są bardzo widoczne, na paznokciach ledwie zauważalne, potęgują jego głębię. Oj tam, co ja się będę rozgadywać. Zobaczcie same! :)



 Naprawdę rzadko decyduje się na zakup lakieru z drobinkami. Zazwyczaj jestem pełna obaw, że będzie wyglądać tandetnie na moich dłoniach. W tym wypadku jestem totalnie na TAK! 

Nie potrafię opisać głębi tego koloru, a zdjęcia nie do końca oddają jego urok. Ciemny, granatowy shimmer delikatnie połyskuje, tworząc jednolitą taflę.


Lakier sam w sobie niesamowicie błyszczy, jednak ja w celu utrwalenia tego efektu nałożyłam Top Coat z Miss Sporty. Jako bazy użyłam oczywiście odżywki z Eveline.

  

Dajcie znać jak podoba Wam się ten odcień i czy lubicie takie ciemne kolory na paznokciach. Ja jestem totalnie zauroczona :))

PS.Jaki lakier aktualnie nosicie? :>


Disqus for http-owszystkimcomnieotacza-blogspot-com-1