grudnia 08, 2014

Listopadowe zakupy kosmetyczne

Hej, hej!

Jak wiecie od dłuższego czasu sumiennie wykonuję plan zużywania zapasów. Idzie mi całkiem nieźle, dlatego też pozwoliłam sobie na niewielkie zakupy. (kobieca logika :D)


Nabyłam jedynie potrzebne rzeczy, lub takie, które chodziły mi po głowie już dłuższy czas. Same zobaczcie co wpadło mojego koszyka! :))

Zacznijmy od pielęgnacji twarzy:
Krem do twarzy z Biodermy z 15% kwasem glikolowym kusił mnie już od dawna. Jako, że listopad był dobrym momentem na używanie kwasów, nie mogłam go pominąć.
Ziaja, nawilżający- matujący krem, to mój ulubieniec sprzed kilku miesięcy. Postanowiłam w końcu do niego powrócić i jestem mega zadowolona.

W Super Pharm była promocja na Essie :D
Forever Yummy, to głęboka, dojrzała czerwień. Klasyczna, bez żadnych domieszek pomarańczy, czy maliny, a Bahama Mama, to chyba pierwszy fiolet na moich dłoniach, który podoba mi się w 100% :)

Podczas zamówienia internetowego zgarnęłam dwa drobiazgi:
Mały krem do rąk z masłem shea, który idealnie spisuje się jako ten 'torebkowy' oraz masełko do ust z olejem arganowym. Oba kosmetyki są z The Body Shop i oba mają przepiękne zapachy.

Ostatnią, świąteczną rzeczą jest urocze mydło z Isany.
Nie mogłam go nie kupić. Ten słodki pingwinek po prostu mnie rozwala. Wygląda świetnie w łazience. Jego właściwości nie są zbyt powalające, a zapach jest ciepły i otulający :)

To już wszystkie moje listopadowe nowości! Same widzicie, że nie ma tego sporo. Grudzień po względem zakupów kosmetycznych też będzie ubogi, nie planuję większych szaleństw :)

Dajcie znać na co Wy skusiłyście się w listopadzie i czy tak samo jak ja nie mogłyście pominąć mydełka z Isany! :) Lubicie takie świąteczne akcenty? :> 
Copyright © 2016 O wszystkim co mnie otacza , Blogger