piątek, 14 listopada 2014

Pędzel do różu, Real Techniques [dużo zdjęć!]

Hej, hej!

Jeżeli jesteście ze mną długo, wiecie, że nie używałam różu do policzków NIGDY! Po prostu bałam się tego kosmetyku, czułam się jak matrioszka. Zdaje sobie sprawę z tego, że w ogromnym stopniu był to zły dobór koloru, ale nie miałam świadomości jak istotną rolę odgrywa tutaj pędzel. 


W moim stojaczku znajdziemy głównie Hakuro. Z jednych jestem zadowolona bardziej, z innych mniej. Niestety kilka z nich po dłuugim czasie użytkowania nie spisuje się tak dobrze jak kiedyś. Postanowiłam powoli wymieniać 'pędzlowe zbiory.' Jako, że zakupiłam róż KLIK!, którego zadaniem jest ożywiać moją twarz, postanowiłam rozejrzeć się za pędzlem, który mi ten efekt zapewni. Opcji było kilka, skupiłam się głównie na: Hakuro, Zoeva i Real Techniques. Po długich przemyśleniach postanowiłam skusić się na ten ostatni. I wiecie co? 


Nie mogłam wybrać lepiej! 

Kupiłam go na kosmetyki z ameryki za ok. 40zł. (z niecierpliwością czekam, aż ta marka zawita do mojego Rossmanna. W Waszych już są?)  


Pędzel jest całkiem spory i cieszy oko. Wydaje się być solidnie wykonany. Mam nadzieję, że posłuży mi na kilka lat. 


Po wyjęciu pędzla z kartonikowego pudełeczka nie mogłam wyjść z szoku jaki jest mięciutki, milutki i kochany! :D nigdy w życiu nie miziałam się czymś milszym (chociaż pędzle z Hakuro też są przyjemne.)


Włosie uformowane jest na kształt jajeczka, które idealnie rozprowadza róż. 
Nie mam pojęcia jak on to robi, ale nabiera odpowiednią ilość produktu i zostawia na policzkach jedynie delikatną mgiełkę. Bez żadnych placków i niedociągnięć.  

Śmiało mogę powiedzieć, że dzięki Blush Brush nie boje się już różu. Cały 'zabieg' trwa kilka sekund, a ja nie muszę martwić się o przesadzony efekt. 




Jeżeli szukacie idealnego pędzla do różu, to z czystym sumieniem polecam Wam Real Techniques, Blush Brush. Jeżeli taki niewtajemniczony laik jak ja potrafi sobie nałożyć róż, nie robiąc sobie przy tym krzywdy, to Wy z pewnością będziecie z niego zadowolone! :D

Przyznam szczerze, że po pierwszym tak bardzo pozytywnym spotkaniu z marką zastanawiam się nad zakupem jeszcze kilku pędzli właśnie z tej firmy. 

Znacie mojego cudotwórcę? Jaki pędzel do różu jest Waszym ulubionym?

PS.Pamiętacie o tygodniu ze mną? :))

Disqus for http-owszystkimcomnieotacza-blogspot-com-1