środa, 22 października 2014

Czy serum do rzęs 4 Long Lashes działa? Moja opinia, efekty i przemyślenia

Rzęsy jak firanki- o takich marzy chyba każda z nas. Producent serum 4 Long Lashes zapewnia, że to możliwe. Mnie długo namawiać nie trzeba było! :D postanowiłam wypróbować produkt i przychodzę do Was z sumienną recenzją!


Jako, że dzisiaj mijają dokładnie dwa miesiące, od kiedy rozpoczęłam swoją kurację, postanowiłam podzielić się z Wami moimi przemyśleniami na ten temat. Jeżeli jesteście ciekawe, zapraszam do dalszej części notki!

W porównaniu z innymi tego typu kosmetykami, cena serum jest bardzo korzystna. Dostać je można w Rossmannie za ok 60-70zł, ale też często pojawia się na promocjach. 


Na swoje rzęsy przed kuracją narzekać nie mogłam. Nie miałam z nimi większych problemów. Jedna warstwa tuszu sprawiała, że były długie, podkręcone i ogólnie ok.


Kilka słów od producenta:

Ochoczo rozpoczęłam więc testy!
Przy pierwszym użyciu serum bardzo szczypało mnie w oczy, czułam jakbym miała piach pod powiekami- nie znoszę tego uczucia. Rano piekły mnie oczy i sprawiały wrażenie niewyspanych i przemęczonych. Ogólnie nie są one mocno wrażliwe, ale noszę soczewki, bywają zaczerwienione. 

Stwierdziłam, że jeżeli to nieprzyjemne odczucie będzie się utrzymywać, odżywka powędruje do koleżanki. Na szczęście było już tylko lepiej. Teraz nie odczuwam żadnego dyskomfortu. 

Jeżeli chodzi o efekty, to pierwsze pojawiły się już po ok.2 tygodniach od rozpoczęcia kuracji. Zauważyłam, że moje rzęsy są dłuższe. Po miesiącu rzęsy stały się gęstsze i o wiele bardziej podkręcone(nawet bez tuszu.) Efekt ten utrzymuje się do dziś. Ale nie będę Wam opowiadać, zobaczcie same:


Największą różnicę widać po użyciu maskary. Rzęsy jak firanki. Zdarzyło mi się, że parę osób zwróciło na nie uwagę, a koleżanka powiedziała 'ściągaj te kępki' :D

Pozostając przy efektach, nie sposób nie wspomnieć o... odbarwieniu skóry (oczywiście w moim przypadku.) W miejscu aplikacji produktu skóra zrobiła się delikatnie ciemniejsza. Nie przeszkadza mi to, ale pomyślałam, że warto o tym wspomnieć.



Jestem bardzo zadowolona z rezultatów i podejrzewam, że będę powracać do tego produktu co jakiś czas. Teraz zacznę go używać co kilka dni, dla podtrzymania efektu. 

Pamiętajcie jednak, że serum może Was podrażnić, tak jak to było u mnie przy pierwszym użyciu. Jeżeli to odczucie utrzymywałoby się u mnie, z pewnością odstawiłabym ten produkt.

Czy Wy też dałyście się skusić na 4 Long Lashes? Jak podobają Wam się efekty? Dajcie znać czy jesteście zadowolone z naturalnego stanu swoich rzęs. 

PS.Jeśli chcecie, zrobię za jakiś czas aktualizację stanu moich rzęs.  

Disqus for http-owszystkimcomnieotacza-blogspot-com-1