poniedziałek, 15 września 2014

Lakiery do paznokci- jesień 2014

 Hej, hej!

Wiecie, że na punkcie lakierów do paznokci mam małego bzika. Moja kolekcja nie jest duża, ale kolory dobieram starannie i wszystkie, które posiadam uwielbiam.



Jesień już czuć w powietrzu, dlatego chciałam pokazać Wam kolory, które zapewne będą towarzyszyć mi w najbliższych miesiącach.




-Essie, Blanc. Zwykły, biały kolor, który wygląda klasycznie i niebanalnie.
-Essie, Spaghetti Strap. Mój ukochany nudziak (co widać po zużyciu) dłonie wyglądają na schludne i zadbane. W zależności od warstw, krycie jest różne. KLIK!
-Essie, Muchi Muchi. Nie daje całkowitego krycia, co za tym idzie końcówki są widoczne. Nie przeszkadza mi to, bo lekko je wybiela. Jest bardziej różowy od Spaghetti Strap.


-Essie, Big Spender. Piękny różowo-fioletowy odcień. Nie przepadam za fioletami, jednak ten ma w sobie to 'coś', co sprawia, że lubię mieć go na paznokciach.
-Essie, Head Mistress. Czerwień w tym odcieniu określam mianem dojrzałej. Wpada w wiśnie, jest zdecydowanie ciemniejsza i jesienna niż... KLIK!
-Rimmel Salon PRO, 703 Rock' n Roll. To moja ulubiona czerwień. Klasyczna, prawdziwa, z lekką domieszką niebieskich tonów. Sprawia, że paznokcie wyglądają elegancko i seksownie. KLIK!
-Essie, Bodeaux. Nie mogłabym obejść się bez klasycznego koloru czerwonego wina. W połączeniu  z grubym, beżowym swetrem stanowi kwintesencję jesiennych potyczek paznokciowych :) KLIK!


-Essie, Don't Sweater It. Lekki beżowo-brązowy kolor. Kryje już przy jednej warstwie, a do tego wygląda niebanalnie i intrygująco. Lubię malować nim paznokcie w 'szaro-bure' dni.
-Essie, Smokin Hot. Szarość z domieszką fioletu i brązu- taupe. Chociaż dziwnie współgra z moją skórą, co jakiś czas po niego sięgam. KLIK!
-Essie, Sole Mate. Kolor ciężki do określenia. Bordo z domieszką śliwki. Daje ciekawy efekt, a do tego jest meega jesienny. KLIK!
-Essie, Wicked. Lakier- kameleon. W zależności od światła wygląda inaczej. Począwszy od bordowego, przez fiolet, czy ciemny brąz, po czarny. Intrygujący i zaskakujący. Szkoda tylko, że mam wersję z cienkim pędzelkiem, a do tego słabo się utrzymuje. KLIK!


-Essie, Butler Please. Kobalt, który wydaje się być dość 'spokojny', w rzeczywistości bardzo rzuca się w oczy. Przeszkadza mi w nim jedynie, satynowe, pół-matowe (?) wykończenie, które sprawia, że konieczne jest użycie lakieru nawierzchniowego (co nie zawsze udaje mi się zastosować.) KLIK!
-Essie, Midnight Cami. Lakier, o którego zakup sama bym siebie nie podejrzewała. Z reguły unikam lakierów perłowych, jednak ten 'chodził mi po głowie' kilka tygodni. Postanowiłam go zakupić i po pierwszym użyciu go pokochałam. Wcale nie daje perłowego wykończenia, drobiny są na tyle mocno zmielone, że tworzą jedynie poświatę kobaltu. Muszę go Wam niedługo pokazać!
-Essie, Licorice. Zwykła czerń. Uwielbiam ten lakier za to, że jest jednowarstwowcem, pięknie wygląda na każdych paznokciach, a do tego niesamowicie błyszczy. KLIK!

Tak prezentuje się moja gromadka na jesień. Podobają Wam się wybrane przeze mnie kolory? Który z nich chętnie byście nosiły? Jakie są Wasze typy na jesień? 

Disqus for http-owszystkimcomnieotacza-blogspot-com-1