piątek, 11 lipca 2014

NOTD#35 Essie, Fiji

Hej, hej!

Lakier Essie, Fiji- to już legenda. Nie ma osoby, która wyrażałaby się niepochlebnie na jego temat. Kolejny raz postanowiłam spróbować. Wyobrażałam sobie, że z dłoni zrobi 'niewiadomoco'. Liczyłam na cuda, oryginalny kolor, sama nie wiem na co jeszcze. Jako, że ja z legendami kosmetycznymi jestem na bakier, tak było i tym razem. Miałam do niego kilka podejść. Nie potrafiłam dostrzec jego fenomenu. Nie krzyczałam WOW na jego widok i o wiele bardziej podobał mi się Spaghetti Strap czy Muchi Muchi.

Potem chciałam się go pozbyć. Chwilę później postanowiłam dać mu jeszcze jedną szansę. I wiecie co? 
Jego fenomenu dalej nie widzę, ale powoli dostrzegam jego zalety :) Same oceńcie jak prezentuje się na dłoniach:


Lakier nie jest mleczny, a kremowy. Niektórym osobom sprawia ponoć problem przy aplikacji, jak dla mnie jest ok. Niczym nie różni się o Bikini So Teeny lub Mint Candy Apple. 



Kryje przy dwóch warstwach, nie zdarza mu się smużyć i wysycha bardzo szybko. Kolor, to kwestia indywidualna, oceńcie same :) 


Co powiedzie na Fiji na moich dłoniach? Macie? Lubicie? Podoba się Wam? Piszcie koniecznie, jestem mega ciekawa Waszej opinii na temat tego koloru! :)

Buziaki, Magda

PS.Koniecznie dajcie znać jaki kolor macie aktualnie na paznokciach! :D (stęskniłam się za tym pytaniem!)

Disqus for http-owszystkimcomnieotacza-blogspot-com-1