poniedziałek, 12 maja 2014

Glossy Box- subiektywna opinia po kwartalnej subskrybcji pudełka!

Hej, hej!

Dzisiaj przychodzę do Was z moją opinią o Glossy Boxie. Subskrybuję pudełko 3 miesiące i to właśnie będzie podsumowanie edycji lutowej, marcowej i kwietniowej. Jeżeli jesteście ciekawe mojej opinii oraz tego czy produkty przypadły mi do gustu, zapraszam:


Edycja lutowa, walentynkowa. 
Mój pierwszy box w życiu. Byłam niesamowicie podekscytowana i zadowolona jeszcze zanim otworzyłam pudełko. Ujrzałam w nim:
-mleczko do demakijażu Tołpa-KLIK! Pamiętam, że o wiele bardziej wolałam dostać mgiełkę do twarzy, którą dostała zdecydowana większość vlogerek. Mimo wszystko produkt sam w sobie jest jak najbardziej ok.
-Loreal, odżywka do paznokci
-Pantene, olejek do włosów
-Love Me Green, regenerujący krem na noc, który przypadł mi do gustu w połączeniu z serum z Dermedic.
-tusz do rzęs Avon-KLIK! finalnie okazał się bublem, szybko zasechł, a malowanie nim rzęs to był prawdziwy wyczyn. Do tego cena ok. 40zł. to przegięcie.


Edycja marcowa rozgoryczyła i szczerze mówiąc wkurzyła mnie najbardziej. (pudełko otrzymałam x2, przyjaciółka postanowiła zrobić mi niespodziankę.) Za każdym razem była to ta sama (najgorsza według mnie wersja.) Za chwile dowiecie się o czym mówię.
-pianka Syoss (tego komentować nie będę, bo nie znoszę tej firmy, a produkty powędrowały w dobre ręce i mam nadzieję, że właścicielka będzie zadowolona)
-balsam do ciała o powalającym, ziołowym zapachu
-pasta do zębów (nie rozumiem co autor miał na myśli :P ale, że jest to dodatkowy prezent, nie będę oceniać go jako 'normalny' produkt.)
-próbka perfum
-próbka kremu Lierac
-peeling do twarzy Clarena
-uwaga, uwaga! ten produkt sprawił, że chciałam anulować subskrybcję w trybie natychmiastowym. Dostępne były trzy wersje pudełka. W jednym był żel 250ml. z nieznanej mi firmy, w drugim żel z TBS również 250ml, a w trzeciej ta 50ml. próbka. Jak dla mnie jest to nieporozumienie. Uważam, że każda pojemność powinna być taka sama. Na domiar złego większość YouTubowej społeczności dostała właśnie TBS lub drugą firmę. Natomiast ja w dwóch różnych pudełkach otrzymałam żel 50ml. z Yves Rocher. Ta wersja była według mnie najsłabsza. Wtedy utwierdziłam się w przekonaniu, że dla GB są równi i równiejsi. Osoby 'medialne' przecież bardziej potrafią zachęcić do kupna pudełka pokazując pełnowymiarowe produkty, które znalazły w pudełku.

Edycja kwietniowa podobała mi się najbardziej i w końcu dostałam wersję, która była według mnie lepsza. 
-mgiełka do włosów z Aussie, której jestem bardzo ciekawa
-zestaw próbek z LRP. Lubię tą firmę, chętnie przetestuje ich kilka propozycji.
-płyn micelarny nieznanej mi firmy. Świetna pojemność, idealna na wyjazdy.
-urocza pomadka marki Isa Dora
-krem BB, na testy którego nie mogę się doczekać. Mam nadzieję, że mnie oczaruje.
-czarna (i bardzo trwała) kredka z FMu
-próbka perfum
-kolejny prezent, którego nie mogę pojąć. Sztyft na odciski. Pozostawię to bez komentarza. 

Jeżeli mam być szczera moje uczucia odnośnie GB są mieszane.

 Przede wszystkim według mnie powinna być jedna wersja pudełka. Ciągle odnoszę wrażenie, że sfera YT dostaje bardziej atrakcyjne edycje (tak, wiem jest to sprawa indywidualna, ale takie jest moje zdanie.)

Kolejną kwestią jest fakt, że Box z zamierzenia ma zapoznać nas z luksusowymi markami. Dlatego też nie rozumiem co robi tutaj znienawidzony przeze mnie Syoss, Pantene, czy choćby Avon. 

Znalazło się oczywiście kilka rzeczy, które z chęcią przetestuję. Tutaj możecie je zobaczyć:

Chciałabym wiedzieć co Wy myślicie o idei Boxów. Uważacie, że jest o fajny pomysł czy strata kasy? Subskrybujecie jakieś pudełka? A może jesteście fankami GB? Dajcie koniecznie znać, chętnie z Wami pogadam i dowiem się co o tym myślicie :)

PS.Mimo wszystko zdecydowałam się na kolejną, trzymiesięczną subskrybcję. Po cichu liczę, że GB się ogarnie, bo jeżeli nadal będę odczuwać faworyzowanie osób 'sławnych', to zdecydowanie zrezygnuję z dalszych zakupów.


Buziaki, Magda 

Disqus for http-owszystkimcomnieotacza-blogspot-com-1