poniedziałek, 10 marca 2014

Ulubieńcy zimy 2013/2014!

Hej, hej!

Ogłaszam wszem i wobec, że jest to ostatnia notka z sezonu zimowego! :)
  Przyszła pora na podsumowania zimowych miesięcy. Kilka kosmetyków się u mnie sprawdziło i stosowałam je z wielką przyjemnością. Jeżeli jesteście ciekawe moich bohaterów, zapraszam:

Zaczynamy od pielęgnacji twarzy:
-Krem nawilżający-matujący, Ziaja. Świetny kosmetyk na dzień. Tworzy idealną bazę pod makijaż. Zauważyłam też, że faktycznie matuje cerę. Wcześniej codziennie używałam bibułek matujących, teraz zdarza mi się to o wiele rzadziej. Recenzja- klik!
-Masło Shea, tutaj zjechałam je za strukturę, która mi nie odpowiadała. Faktycznie, utrudnia ona aplikację kosmetyku na twarz, ale tej zimy moja skóra w okolicach oczu była na tyle wymagająca, że potulnie rozgrzewałam masło w palcach, następnie aplikując je w suche miejsca. ;) Świetnie nawilża, sprawia, że skóra jest miękka. 
-Woda termalna, Uriage. Ukojenie dla mojej skóry! Ta jest moją ulubioną, bo nie trzeba jej osuszać ;) 

Przechodzimy do pielęgnacji ciała:
-Bath& Body Works, masło do ciała o zapachu Twilight Woods. KLIK! Jego główną zaletą zdecydowanie jest zapach, który zawładnął moim sercem. Właściwości nawilżające są wystarczające, nie jest to nic wyjątkowego. 
-Oliwka, Babydream. Tani sposób na szybkie nawilżenie skóry. W zimowych miesiącach wspomagałam się nią. Świetnie odżywia skórę, która staje się miękka i przyjemna w dotyku.
-Balea, krem do stóp z 10% zawartością mocznika. Mam nadzieję, że uda mi się jeszcze powrócić do tego produktu. Genialnie nawilża skórę. Cena jest śmieszna w porównaniu do jakości. Gdybyście miały okazję, serdecznie polecam! Tutaj się nad nim rozpływałam ;)

Czas na włosy:
-Cement termiczny, Loreal. KLIK! Od kiedy kupiłam ten kosmetyk nie wyobrażam sobie użycia ciepła bez niego. Włosy stają się miękkie, sypie, no i oczywiście są chronione przed wysoką temperaturą. 
-Gliss Kur, dwufazowa odżywka bez spłukiwania. Tutaj Wam o niej pisałam. Stosuję ją po każdym umyciu na mokre włosy. Pomaga w rozczesywaniu, nabłyszcza i dodatkowo nawilża. 

Kolorówka w moim wydaniu ;)
Z typowych kosmetyków kolorowych tj.make up nic nie przypadło mi do gustu na tyle, żeby Wam o tym mówić. Ciągle używam tych samych produktów więc nie chcę ich na okrągło wałkować ;)
Postanowiłam więc pokazać lakiery do paznokci, które królowały u mnie zimą. Jak widzicie są róże, czerwienie, bordo i oczywiście nude! :))) Marka, która wiedzie prym też jest oczywista. Uwielbiam Essie :D

Tak prezentują się moi zimowi ulubieńcy! :) Znacie któryś z tych produktów? Jakie kosmetyki Wam przypadły do gustu w tych zimowych miesiącach? 

Buziaki,Magda 
PS.Mam nadzieję, że u Was też tak pięknie świeci słońce! :)

Disqus for http-owszystkimcomnieotacza-blogspot-com-1