poniedziałek, 27 stycznia 2014

Najmocniejszy peeling do twarzy na świecie? Korund!

 Hej hej!
Znowu! Znowu ta sama sytuacja! Posiadam produkt już długi czas, a jeszcze o nim nie pisałam! ;)
Dzisiaj chciałabym pokazać Wam najmocniejszy peeling jaki znam. Jestem fanką peelingów enzymatycznych, ale raz na jakiś czas lubię porządnie zetrzeć martwy, zrogowaciały naskórek. Czynność tą wykonuję raz na miesiąc- taka częstotliwość w pełni mi wystarcza. 

Produkt, który chciałabym Wam dzisiaj zaprezentować pochodzi ze strony zróbsobiekrem.pl. Kosztował mnie coś ok.10 zł za 200g. 


Kilka słów od producenta:
Korund mikrokrystaliczny (mikronizowany - wielkość kryształków 120 μm). Znajduje zastosowanie w profesjonalnych gabinetach kosmetycznych a także w domowych peelingach. Systematyczne stosowanie peelingów zwiększa wchłanianie substancji czynnych przez skórę, pobudza mikro-krążenie, oczyszcza i wzmaga odnawianie skóry. Efektem regularnego stosowania peelingów jest pogrubienie się warstw żywych komórek skóry, natomiast cieńsza staje się warstwa rogowa. Peeling mechaniczny pobudza mikrokrążenie skórne i dotlenia skórę. Wyrównuje się koloryt skóry. Skóra staje się bardziej elastyczna i gładsza.


Korund w swojej postaci przypomina troszkę zmielone szkło. Są to maluteńkie drobinki, niezwykle ostre.
Produkt mieszam z żelem do twarzy (można go łączyć z oliwką, kwasem hialuronowym, kremem, maseczkami) i wykonuję dokładny peeling. 
Intensywność zabiegu możemy stopniować. Musimy jednak pamiętać aby nie przesadzić, gdyż drobinki są naprawdę ostre. Zabieg ten wykonuję wieczorem- buzia po użyciu korundu jest zaczerwieniona. 



Już po spłukaniu kosmetyku z twarzy możemy odczuć niesamowitą gładkość i miękkość skóry (efekt bardzo przypomina salonową mikrodermabrazję). 
Proszek jest niesamowicie wydajny. Stosuję go już bardzo długo, a jego zużycie jest praktycznie niezauważalne.


Jeżeli jeszcze nie znacie korundu, a lubicie raz na jakiś czas porządnie zedrzeć warstwę obumarłego naskórka (ale to okrutnie brzmi! :D), to serdecznie polecam Wam korund!
Jest niezwykle mocny, skuteczny i wydajny. Kremy po jego użyciu wchłaniają się w mgnieniu oka, a skóra jest gładka i miękka jak aksamit! 


Znacie? Jaki jest Wasz ulubiony peeling do twarzy? Preferujecie peelingi enzymatyczne czy mechaniczne? Dlaczego? 
Dajcie koniecznie znać, jestem bardzo ciekawa Waszego zdania :)

Buziaki,Magda

Disqus for http-owszystkimcomnieotacza-blogspot-com-1