poniedziałek, 2 grudnia 2013

Duuużo nowości kosmetycznych, listopad 2013!

Witajcie! :)

Jak już Wam pisałam listopad upłynął mi pod znakiem podróży. Wiadomo, że nie służy to denkowaniu kosmetyków, ale zakupom i owszem. Dzisiejszy post więc będzie długim tasiemcem. Polecam zaopatrzyć się w kawę/herbatę i przekąski ;)
żeby nie przedłużać, lecimy z tematem!


Zakup z samego początku listopada, strona kosmetykizameryki.pl rzuciła nowe Essie. Chyba nie muszę Wam mówić, że nie mogłam przejść obok nich obojętnie? ;)
-229A Head Mistress 
-241 Butler Please 
-228A Don't Sweater It 
-247 Hip Anema


W połowie miesiąca był Berlin. Jak Niemcy, to DM. Trochę poszalałam z żelami pod prysznic, ale moje zapasy były już bardzo uszczuplone, puściłam więc wodzę fantazji!
-żel pod prysznic o zapachu borówki. Miałam kiedyś krem do ciała z tej linii zapachowej i bardzo przypadł mi do gustu.
-żel pod prysznic, o ciepłym otulającym zapachu. Mam nadzieję, że sprawdzi się w chłodniejsze dni.
-Mandarynkowy żel pod prysznic, ja czuję w nim jeszcze inne cytrusy. Jakie? nie wiem, ale całość tworzy bardzo przyjemną kompozycję. 


Grzechem byłoby nie spróbować Alverde. Jeśli mam być szczera, to ciężko było zdecydować mi się na jeden zapach, wszystkie są obłędne! 
-żel pod prysznic o zapachu mięty i bergamotki. Nie dziwie się już, że dziewczyny na YT go tak zachwalały. Piękny, orzeźwiający zapach będzie przeze mnie używany po treningu.
-Kojarzycie lody firmy Manhattan o smaku waniliowo-pomarańczowym? Ten żel właśnie tak pachnie! żałuję, że wzięłam tylko jedną buteleczkę ;)
-Porzeczkowy żel pod prysznic po prostu musiałam mieć. Zapach jest ciekawy i nietuzinkowy. 


 Postanowiłam wypróbować też coś do włosów. Nie wiedziałam do końca na co się skusić, ale coś wybrałam ;)


Nie mogło również zabraknąć kosmetyków które po prostu mnie zaciekawiły i chciałam je wypróbować ;)
-peeling do ciała o zapachu jabłka z cynamonem. Na tą porę idealny, jeszcze go nie używałam ale niedługo będzie miał premierę ;)
-gęsty żel do ciała przyciągnął mnie zapachem. Zobaczymy co z tego będzie.
-maseczka, na którą skusiłam się równie spontanicznie 


O kremach Balea nasłuchałam/naczytałam się baaardzo dużo. Szeregi zasiliły:
-krem do rąk z mocznikiem 
-krem do stóp z mocznikiem
-lotion do rąk o przepięknym zapachu kojarzącym mi się z perfumami, a do tego ma fajne opakowanie z pompką ;)


Ostatnimi zakupami z DMu są:
-tarka do stóp Essence
-kamuflaż Alverde (już go uwielbiam!) mój kolor to 002
-biały Essie 'chodził za mną' od dawna. Postanowiłam przywieźć sobie pamiątkę w jego postaci. Kolor to 1 Blanc.


W Primarku kupiłam raczej gadżety kosmetyczne takie jak:
-turban do włosów. Mam już jeden z innej firmy i sprawdza się super. Ten z Primarka też jest świetny, a do tego uroczy ;)
-chusteczki nawilżane w panterkowy wzór, kosztowały tylko 1 euro, same rozumiecie- żal było nie wziąć :D
-zakup ze spożywczaka, zmywacz do paznokci Eveline. Postanowiłam wypróbować coś nowego.


 Pod koniec listopada był Londyn. Jechałam z zamiarem wykupienia całej szafy Soap&Glory. Nie wiem co się stało, ale w Bootsie zmieniłam zdanie. 
Finalnie wróciły ze mną tylko dwa kosmetyki:
-Soap&Glory żel pod prysznic. Jego zapach, to poezja! Mogłabym tak pachnieć przez cały czas!
-suchy szampon Batiste.


Zakupy w tak zwanym 'międzyczasie': 
-coś na wzór cementu termicznego, Loreal
Na Rossmannowskiej promocji -40% jak zwykle kupiłam więcej kosmetyków pielęgnacyjnych :D
-odżywka bez spłukiwania Dove
-brzoskwiniowy żel do golenia Isana
-tusz Max Factor 2000 Calorie 


Ufffffffff! Dobrnęłyśmy do końca! Mam nadzieję, że wytrwałyście ;)
Dajcie znać jak mają się Wasze zakupy listopadowe oraz czy miałyście którykolwiek z tych kosmetyków i jak/czy się u Was sprawdził! 

Buziaki, Magda 

Disqus for http-owszystkimcomnieotacza-blogspot-com-1