piątek, 20 września 2013

Sławny micel Loreal, ideał?!

Witajcie! :)

Płyn micelarny z Loreal- któż go nie zna? krąży o nim tyle pochlebnych opinii, że aż grzech się nie skusić! Po przeczytaniu kilku z nich postanowiłam sprawdzić o co tyle szumu. Bałam się, że jak zwykle będę rozczarowana... O moich potyczkach z poszukiwaniem idealnego produktu do zmywania makijażu mogłyście przeczytać tututu czy tu. Mogę tak wymieniać bez końca, ale jak do tej pory najlepiej sprawdził się u mnie różowy micel z Eveline. Dlatego też byłam bardzo ciekawa jak do moich doświadczeń z tego typu produktami ma się micel z Loreal. 


Opakowanie jest przejrzyste, przyjemne- mi się bardzo podoba. Aplikacja produktu nie stwarza problemu, otwór służący do wydobywania produktu jest idealnych rozmiarów. Nic się nie wylewa i nie przelewa. Płyn nie szczypie w oczy, nie powoduje podrażnienia, pieczenia czy swędzenia. Jeżeli chodzi o najważniejsze, czyli o demakijaż- jestem na TAK! Sprawnie usuwa puder, cienie, tusz, a nawet kreskę. Wystarczy przytrzymać chwilę wacik, a większość makijażu schodzi już przy pierwszym dotknięciu. 


Ogólne podsumowanie:
+jest wydajny
+nie podrażnia
+nie szczypie w oczy
+sprawnie usuwa makijaż
+nie wysusza skóry

Moja ocena: 5/5


Produkt bardzo przypadł mi do gustu i polecam Wam serdecznie wypróbowanie go. Myślę, że warto! 
Z przyjemnością powrócę do niego za jakiś czas. Póki co czekaja na mnie dwie ogromne butle Biodermy, której jestem bardzo ciekawa! 

Znacie ten produkt? Jak sprawdza się u Was? Czego aktualnie używacie do demakijażu? Znalazłyście swój ideał? Prosze, dajcie mi znać :)

Buziaki, Magda 



Disqus for http-owszystkimcomnieotacza-blogspot-com-1