lipca 03, 2013

Projekt denko czerwiec 2013!

Hej!

Czerwcowe denko bardzo mnie zaskoczyło! Na początku miesiąca miałam wrażenie, że zużyję jeden, góra dwa kosmetyki. Okazało się inaczej! Wykończyłam dużą ilość produktów, z czego jestem bardzo zadowolona. Jeżeli jesteście ciekawe moich krótkich recenzji- zapraszam!

-dwufazowy płyn do demakijażu, Bielenda. Niestety nie sprawdził się u mnie i z pewnością do niego nie wrócę. Tutaj! macie o jego szerszą recenzję.
-Bourjois, płyn micelarny. Jest to moja druga buteleczka tego produktu. O ile pierwsza sprawdzała się całkiem ok (recenzja), to niestety ta bardzo podrażniała mi oczy :(
-Mój ulubiony żel do twarzy od dłuuugiego czasu. Kolejna butelka już jest w użyciu. Świetnie oczyszcza i odświeża. Tu! Wam o nim mówiłam.


-Isana, żel pod prysznic, melon i gruszka. Piękny zapach, odpowiednia konsystencja i świetna cena! 
-żele z Original Source są moimi ulubionymi! niestety ten zapach nie przypadł mi do gustu. Miałam wrażenie, że pachnę świeżo ściętą sosną :( 
-Garnier, szampon do włosów, olejek awokado i masło karite. Wydaje mi się, że przez ten produkt szybciej przetłuszczały mi się włosy. Raczej do niego nie wrócę. 


-Batiste, suchy szampon o zapachu wiśniowym. Świetny produkt! Z przyjemnością do niego powrócę jeżeli będzie go można w końcu u nas zakupić :) 
-antyperspirant Adidas, nie chronił, bielił, kruszył się i wszystko co złe to on! W tym poście o nim mówiłam. Zraziłam się do tej marki i będę omijać ją szerokim łukiem.
-suchy szampon Batiste, wersja dla brunetek, która niestety się u mnie nie sprawdziła. Tu! mówiłam o nim więcej. Brudził czoło i ręce, co mi niestety bardzo przeszkadzało.


-Christina Aguliera, woda perfumowana. Przyjemny, ciepły zapach, który utrzymywał się przez większość dnia.
Denko w wersji męskiej:
-Str8 intense, w końcu, po takim czasie zużyty! Jego zapach jest bardzo płaski i mało oryginalny. 
-AA Men, krem nawilżająco-energizujący. Przy regularnym stosowaniu przynosi bardzo fajne efekty. Skóra jest nawilżona i zmiękczona. Miał piękny zapach!


-2x bibułki matujące z Inglota, moje ulubione! (mówiłam o nich już tyle razy, że nie będę się na ich temat rozwlekać ;)
-Oriflame, hairx serum na rozdwojone końcówki. Używałam jak jedwabiu i w tej roli sprawdzało się całkiem ok. 


-Cleanic, chusteczki antybakteryjne. Świetny produkt! jak zużyje swoje zapasy chętnie do nich powrócę. 
-Frotto, chusteczki odświeżające z Lidla. Do tej pory moje ulubione. Kosztują chyba 99gr. za opakowanie. Uważam, że cena jest bardzo atrakcyjna!
-Dr.Van der Hoog, maseczka głęboko oczyszczająca i odbudowująca. Użyłam jej dwa razy i byłam bardzo zadowolona z efektów. Skóra była widocznie ukojona i nawilżona. Wygrałam ją już dawno, dawno temu w konkursie :)


-Alterra, krem brązujący na dzień, W tamtym roku bardzo go lubiłam. Niestety po jakimś czasie zaczął zmieniać kolor w ciągu dnia i tworzył na twarzy plamy. 
-Isana, krem do rąk, 5% urea. Sprawdzał się na dłonie jak i stopy! Tutaj! mówiłam o nim więcej. Z chęcią do niego powrócę jesienią. 
-Perfecta, antycellulitowe masło do ciała. Tu! opisywałam wersje kakaową, a ta jest bardzo podobna. Największą wadą tego produktu jest parafina na drugim miejscu w składzie, która niestety mi przeszkadza. Zdecydowanie nie powrócę do tego produktu!

To by było na tyle! Jestem z siebie dumna jeżeli chodzi o wykańczanie kosmetyków!
Jak Wam poszło w czerwcu? Jesteście zadowolone ze swojego denka?
u mnie lipiec będzie zdecydowanie spokojniejszy jeżeli chodzi o zużycia :)

Buziaki, Magda 
Copyright © 2016 O wszystkim co mnie otacza , Blogger