czwartek, 20 czerwca 2013

Masterpiece Max, maskara którą uwielbiam!

 Hej!
Macie swoje ulubione maskary, po które zawsze sięgacie? ja niestety nie. Ciągle testuję coś nowego, ale już jakiś czas temu zauważyłam, że produkty firmy Max Factor świetnie się u mnie sprawdzają. Najpierw był 2000 kalorii, a teraz Masterpiece, na którym chce się dzisiaj skupić ;)


Tusz ma silikonową szczoteczkę, która świetnie rozdziela rzęsy. Początkowo był zbyt mokry, ale po pewnym czasie dojrzał do współpracy ze mną ;) Też tak macie, że świeże tusze zawsze wydają się Wam baaaardzo przeciętne? ;)

Najważniejszy jest dla mnie fakt, że maskara przez cały dzień pozostaje nienaruszona na oczach. Nie kruszy się, nie osypuje, nie blaknie. Pisałam Wam już kiedyś, że tusze które to robią są u mnie skreślone na starcie. 


Tusz świetnie wydłuża i pogrubia rzęsy. Daje naturalny, bardzo ładny efekt. Nie skleja rzęs i nie odbija się na powiece w ciągu dnia.

Tak prezentuje się jedna warstwa: 

Ogólne podsumowanie:
+nie kruszy się
+ładnie pogrubia i wydłuża rzęsy
+nie osypuje się
+nie odbija się na powiecie
+rzęsy przez cały dzień pozostają w stanie nienaruszonym 
-nie zauważyłam


Moja ocena: 5/5


Znacie ten produkt? Macie swój ulubiony tusz albo markę, której maskary się u Was sprawdzają? Piszcie koniecznie :) 

Buziaki, Magda
PS.Uff jak gorąco! 

Disqus for http-owszystkimcomnieotacza-blogspot-com-1