środa, 1 maja 2013

Projekt denko kwiecień 2013!

Hej!

Nadszedł czas na projekt denko! W tym miesiącu to właściwie DNO! zużyłam całkiem sporo produktów. Chcę Wam się również pochwalić tym, że udało mi się nie zakupić ani jednego żelu pod prysznic, co u mnie jest czymś wyjątkowym! :D Wracając do denka, patrzcie co wykończyłam:


Zaczynamy od:

-Perfecta, kakaowe masło do ciała. Pisałam o nim TU! Nigdy więcej do niego nie powrócę. Aktualnie męczę jeszcze wersje z pomarańczą. 
-Eveline, serum modelujące. Produkty tego typu są zawsze w mojej łazience, to serum było bardzo wodniste, zdecydowanie bardziej wolę te wersje kremowe. 
-Ziaja, balsam łagodzący po depilacji. W końcu go zużyłam! Mówiłam o nim w TEJ! notce, również do niego nie powrócę.


-Lirene, płyn micelarny. Średniaczek, do którego już raczej nie wrócę. Tutaj! o nim wspominałam.
-oliwka Hipp. Co tu dużo mówić?  kolejne opakowanie już rozpoczęte :)
-deko w wersji prawie męskiej (ja też korzystałam z tego produktu;) żel do golenia, Nivea
usłyszałam od partnera, że muszę napisać o tym, że żel jest bardziej wydajny niż pianka więc uprzejmie donoszę ;) 


-Inglot, puder sypki. Używałam go baaardzo długo, a  TUTAJ! mówiłam o nim więcej. Możliwe, że jeszcze kiedyś do niego powrócę 
-Kamill, krem do rąk z 5% mocznikiem. Świetnie nawilżający krem. Bardzo suchą skórę dłoni leczył w jedną noc. Podejrzewam, że zakupię go ponownie w okresie zimowym. 
-glicerynowy krem do rąk, Barwa. Zwyklaczek, średniaczek :) 


-mgiełka do twarzy z witaminą C, The Body Shop, recenzowana TU!. Myślę, że za jakiś czas do niej powrócę. Bardzo lubiłam ten produkt. 
-Rexona, kolejne opakowanie. Ulubiony antyperspirant :) 
-Sally Hansen, zmywacz do paznokci cienkich i słabych. Mój ulubieniec! Z przyjemnością zakupię ponownie!


-Vichy, nawilżający krem Aqualia Thermal. Nie wiem jak ustosunkować się do tego produktu. Mam wrażenie, że kiedyś o wiele lepiej działał na moją skórę. Fajnie ją nawilżał i odżywiał, teraz efekt ten był mniej zauważalny. 
-Vichy, płyn micelarny. Świetny! Planuję jego zakup za jakiś czas :)
-Liz Earle, preparat do demakijażu. Świetnie radził sobie nawet z mocniejszym makijażem, szybko go zmywał i nie podrażniał oczu. Dodatkowy 'bajer' w postaci szmatki muślinowej, którą zbieramy go z twarzy- bardzo ciekawy produkt!


-Sleek Line, szampon dodający objętości. Tutaj! o nim wspominałam. Domęczyłam go w końcu i nigdy nie powrócę. Miałam wrażenie, że nie domywał mi włosów, które o wiele szybciej traciły świeżość. 
-AA, nawilżający żel do mycia ciała. Poza tym,  że nie miał zapachu był bardzo fajny ;) Ładnie się pienił i nie wysuszał skóry.
-Kokosowy żel pod prysznic, The Body Shop. Pojawił się w tej notce! Podejrzewam, że za jakiś czas od niego powrócę, pomimo utrudnionej aplikacji ;) 
-Luksja, płyn do kąpieli czekolada i pomarańcze. Uwielbiam płyny tej firmy! Przy najbliżej wizycie w drogerii na pewno zaopatrzę się w kolejny! 


-Skin79, krem BB. Dzięki tej próbce nie kuszą mnie 'prawdziwe' kremy bb. Nie odpowiada mi zbyt żelowa konsystencja, niedopasowany kolor i to, jak dziwnie, trupio wygląda na mojej twarzy. Zdecydowanie bardziej wolę już swój filtr przeciwsłoneczny z lekkim podkładem :D 
-LRP, nutrinic intense. Ta próbka na tyle przypadła mi do gustu, że zakupiłam pełnowymiarowe opakowanie. Na dłuższą recenzję przejdzie jeszcze pora ;) 
-LRP nutrinic intense riche. Wiem, że zakupię go na jesień. Genialny, treściwy produkt! 
-LRP anthelios xl, bardziej do gustu przypadła mi wersja z fluidem :)

Uffffffffffffff! Mam nadzieję, że dobrnęłyście do końca. W związku z długością notki mam pytanie:
Czy następnym razem wolicie jedną, obszerną notkę czy dwie krótsze?
Bardzo proszę żebyście podpowiedziały mi, które wygodniej Wam się czyta.

A jakie są Wasze zużycia kwietniowe? :)

Buziaki, Magda
PS.Życzę Wam słońca, którego niestety dzisiaj u mnie nie widać :( 

Disqus for http-owszystkimcomnieotacza-blogspot-com-1