poniedziałek, 4 marca 2013

Ulubieńcy zimy 2012/2013!

Hej!

Z tego co pamiętam w lecie mówiłam Wam, że nie potrafię robić ulubieńców miesięcznych, bo ciągle używam tych samych produktów. Zdecydowałam się zatem aby robić zestawienia adekwatne do pór roku :) Jako, że miesiące typowo zimowe czyli grudzień, styczeń i luty za nami postanowiłam pokazać Wam rzeczy, które towarzyszyły mi najczęściej tej zimy!



Jeżeli chodzi o makijaż najchętniej używałam perłowych cieni do powiek, te dwa Ingloty 134AMC i 112AMC towarzyszyły mi niemalże codziennie. Bardzo często sięgałam również po rozświetlacz z Inglota w kolorze 84. Przez te trzy miesiące bez przerwy używałam też tuszu do rzęs Max Factor 2000 Calorie, recenzja tutaj!



Pędzlami, które codziennie umilały mi makijaż były: Hakuro H50S do nakładania podkładu oraz Inglot 9S do aplikacji perłowego cienia na całą powiekę. Na paznokciach zdecydowanie królowała czerwień. Czasem robiłam sobie przerwy na inne kolory, które mogłyście widzieć we wcześniejszych notkach :) 
Dwa ulubione, czerwone lakiery to Golden Rose 336 i Classics 12, z którym niestety coś się stało, bo zaczął strasznie odpryskiwać :(



Masła z The Body Shop nieustannie ratowały moją skórę przed wysuszeniem, recenzja tutaj!. Codziennie wieczorem używałam też kremu z Isany z mocznikiem, o którym mówiłam tu! i sprawdził się idealnie. Polubiłam również piankę do golenia z Isany moja opinia i z podkulonym ogonem wróciłam do Carmexu, który może nie sprawdzał się w ciągu dnia ze względu na efekt chłodzący ale na noc kładłam grubą warstwę, dzięki czemu moje usta były (i ciągle są) w dobrym stanie. 



Z rzeczy niekosmetycznych musiałam wspomnieć o książkach. Celowo nie mówię o żadnym konkretnym tytule, po prostu zatęskniłam za czytaniem :) Ulubieńcem też jest mój prezent mikołajkowy- zegarek z Aldo, który praktycznie nie jest już złoty ale dzielnie dotrzymuje mi kroku każdego dnia! Często towarzyszył mi również trening turbo spalanie z Ewą Chodakowską i mam nadzieje, że będzie ze mną dalej. Czas spędzony z tą płytką leci mi bardzo szybko, a ćwiczenia są świetne! Zdecydowałam się pokazać Wam też szalik, który męczyłam przez te kilka miesięcy- pochodzi z H&Mu jest miękki, ciepły i przyjemny w dotyku.


Każdego dnia musiałam zjeść banana. Pokochałam owsiankę z bananami i różnego rodzaju koktajle. 
Powróciłam do zielonej herbaty z Big-Active, która niesamowicie mi smakuje- najczęściej piję ją właśnie w tym 'malutkim' kubku, który widzicie obok :) 

Z okazji wiosny podjęłam się wyzwania: Marzec bez słodyczy! Jestem ciekawa jak mi pójdzie. Będzie mi bardzo miło jeśli i wy zechcecie wziąć udział w tej akcji :) 

Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam! Rzeczy, które widziałyście najczęściej towarzyszyły mi tej zimy.
Teraz mogę oficjalnie rozpocząć wiosnę!
Czy Wy też czujecie już ją w powietrzu? :)) Podejmiecie się wyzwania 'antysłodyczowego'? jeszcze nie jest za późno! :D

Buziaki,Magda

Disqus for http-owszystkimcomnieotacza-blogspot-com-1