piątek, 21 września 2012

Biovax- L'biotica intensywnie regenerująca maseczka z proteinami mlecznymi.

Hej Kochane!

Odżywki/maski/maseczki to produkty, które chętnie testuję. Jakiś czas temu kupiłam L'bioticę z proteinami mlecznymi. Miałam wiele nadziei co do tego produktu. 


W jaki sposób używam maseczki?
Na umyte, mokre włosy kładę dość dużą ilość produktu. Nakładam czepek i trzymam ok 40min. 
Producent twierdzi, że:





obcykałam opakowanie dookoła ;)
Na wieczku napis paraben& sls free!





Gęsta, budyniowa konsystencja sprawia, że produkt jest średnio wydajny. Jednorazowo zużywam prawie całą garść maseczki.


Co mogę powiedzieć o jej działaniu?
Szczerze powiedziawszy nie zauważyłam jakiegoś spektakularnego efektu na swoich włosach. Nie zauważyłam nawilżenia czy odżywienia. Włosy nie błyszczą się po niej bardziej wbrew temu co obiecuje producent. Jedynie w czym mi pomaga to to, że mogę je rozczesać.

Ogólne podsumowanie
+ładny, delikatny zapach
+bez parabenów, slsów
-nie robi nic z moimi włosami
-jest średnio wydajna 

Czy kupię ponownie? Zdecydowanie nie. Jak dla mnie drogeryjne maski dają lepszy efekt niż ta maseczka. Zawiodłam się na niej, bo L'biotica ma raczej dobre produkty.

A Wy znacie tą maseczkę? Jakie są Wasze ulubione? Możecie mi coś polecić? Jeżeli chodzi o moje włosy to nie są jakoś mocno zniszczone, nie suszę ich, nie prostuję i rzadko używam produktów do stylizacji. 
Ja regularnie powracam do Loreal Elseve z płynnym cementem (tą żółtą) ;)

Udanego weekendu! :))

Buziaki,Magda 

Disqus for http-owszystkimcomnieotacza-blogspot-com-1