piątek, 31 sierpnia 2012

WIELKI projekt denko! Lipiec-sierpień.

Hej Kochane!

Dzisiaj naprawdę duży (jak dla mnie) projekt denko z lipca i sierpnia :)
Zapraszam do szybkich recenzji.




-Dove żel pod prysznic kokos i jaśmin. Przepiękny delikatny zapach. Dobrze się pieni, wydajny i nie wysusza skóry.
-Luksja witaminowy nektar pod prysznic pomarańcza i mandarynka. Świetny, świeży zapach. Bardzo go lubiłam.
-Fruttini żel pod prysznic malina. Ładny zapach, dla mnie jednak słabo się pienił. Raczej do niego nie powrócę. 
-Adidas żel pod prysznic. Nie podobał mi się jego zapach. Dla mnie zdecydowanie za męski.


-Garnier szampon z drożdżami piwnymi i owocem granatu. Świetny szampon! Bardzo dobrze oczyszcza włosy. 
-Bielenda dwufazowy płyn do zmywania makijażu. Recenzja: KLIK!
-Wellness&Beauty żel pod prysznic w piance wanilia i kwiat jabłoni. Fajny produkt! Plus za ciekawą aplikację i za zapach. Niestety jak dla mnie niewydajny. 


-Nivea łagodzący żel-krem do mycia twarzy. Przyjemny zapach, delikatne działanie. Ogólnie fajny produkt.
-Zrób Sobie Krem hydrolat geraniowy. Dla mnie przeciętny produkt. Wielkiego WOW nie było, zapach ziołowy- niekoniecznie przyjemny.
-Solo Care Aqua- płyn do soczewek. Używany od lat.
-Pilomax ochronna, nawilżająca odżywka do włosów. Bardzo żałuję, że już się skończyła. Niestety nigdzie nie mogę jej dostać. Nawilżała włosy, były po niej miękkie i łatwo się rozczesywały.


-Alterra antycellulitowy olejek do ciała brzoza i pomarańcza. Dobrze nawilżała, działania antycellulitowego nie zaważyłam. Recenzja: KLIK!
-Lirene samoopalający mus nawilżający. Mój ulubiony samoopalacz. Nie szukam już innych, kolejne opakowanie stoi i czeka :)
-Fuss Wohl krem do stóp z łoju jelenia. Wrzucony na szybko do koszyka. Zero jakiegokolwiek nawilżenia jedynie chwilowe natłuszczenie. Nie polecam!


-Rexona aloe vera. Tego produktu używam od kilku lat z małymi przerwami na coś innego. Wg. mnie nic nie chroni równie dobrze.
-projekt denko w wersji męskiej ;) Old Spice White Water. Dla mnie przepiękny zapach. Ponoć do tego skuteczna ochrona.
-Ziaja krem do rąk kozie mleko. Lubię ten produkt mimo tego, że jakoś szczególnie nie nawilża. Szybko się wchłania, ładnie pachnie i ma atrakcyjną cenę :)
-Hugo Boss Essence de Femme. Piękny, świeży zapach. 


-Maybelline Dream Matt Mousse. Fajny, wydajny produkt.
-Avon podkład anty stress. Przeterminowany, niezużyty do końca, leżał przez kilka lat. Jest straszny! Efekt maski, błysk, cera szybko się przetłuszcza. Nie polecam!
-Manhattan puder w kamieniu. Jeden z moich ulubionych pudrów. Kiedyś gościł stale w moim makijażu. 


-Elseve szampon nadający objętość. Ładnie się pieni, fajnie pachnie i dobrze myje. O objętości się nie wypowiem, bo niczego takiego nie zauważyłam.
-Elseve szampon pielęgnacyjny do włosów farbowanych. Tego szamponu używałam przez kilka lat. Bardzo go lubię i chętnie do niego wracam.
-Goldwell żelowy szampon dodający objętości. Świetnie myło mi się nim włosy. Konsystencja jest bardzo ciekawa. Bardzo dobrze się pienił i ładnie pachniał.
Goldwell żelowa odżywka do włosów dodająca objętości. Włosy po niej ładnie się rozczesywały, zapach podobny jak szampon. Zwiększenia objętości nie zauważyłam. 

Uffff! To już wszyscy bohaterowie tego posta!
Prawda, że tego dużo? :)
Miałyście któryś z tych produktów? 

Jak Wam idzie denkowanie? :)
Wydaje mi się, że za to wrzesień będzie ubogi jeśli chodzi o zużycia.

Buziaki, Magda
PS.Zaczynamy weekend Kochane! :)

Disqus for http-owszystkimcomnieotacza-blogspot-com-1