poniedziałek, 9 lipca 2012

Carmex czy Eos?

Hej Kochane!

Jakiś czas temu zakupiłam słynne jajeczko Eos, Carmexu używam od dawna i bardzo go lubię. Dzisiaj chciałabym porównać oba produkty. 

Carmex wiśniowy i Eos- summer fruit. 


Miłość do Carmexu trwa już kilka lat. Nic jesienią i zimą nie chroni moich ust tak dobrze jak to cudo. Nakładam go na noc na zniszczone usta i rano budzę się z gładkimi.

W wielkim skrócie:
+wydajny
+tani
+dobrze nawilża i regeneruje usta
+akurat ta wersja jest z SPF 15 
-zapach i szczypanie na ustach czasami mnie drażni
-aplikacja 



Jajeczko Eos kojarzyłam już od dawna, jakiś czas temu skusiłam się na jego zakup mając nadzieję, że będzie ono następcą Carmexu. 

W wielkim skrócie:
+solidne opakowanie
+95% naturalny skład
+wydajny
+aplikacja
+delikatny zapach
+długo utrzymuje się na ustach
+naturalny, matowy efekt
-dostępność


Który produkt jest lepszy? 
Oba produkty są całkowicie inne i nie da się wybrać jednego. Jednak jeżeli musiałabym któryś polecić to bardziej polecałabym 
Carmex,bo ma lepsze działanie i łatwiej go dostać. Ale za to z kolei Eos wygodnie się aplikuje i długo utrzymuje. 
W Carmexie denerwuje mnie to, że w zimie robi się strasznie gęsty i ciężko jest go wydusić z tubki, a w lecie robi się jak woda i łatwo przesadzić z jego ilością. 

Wydaje mi się, że warto spróbować obu, ponieważ są bardzo wydajne i cenowo podobne.
Carmex kosztuje ok 16zł, a za jajeczko zapłaciłam 19,90zł. 

Znacie te produkty? Lubicie? 
Jaki jest Wasz faworyt jeżeli chodzi o pielęgnacje ust? 



Disqus for http-owszystkimcomnieotacza-blogspot-com-1