środa, 2 maja 2012

Projekt denko marzec-kwiecień.


Hej Kochane!


Dzisiaj przedstawiam Wam mój projekt denko. W zasadzie dla mnie jest to dno. Wielkie DNO! Nie przypuszczałam, że uda mi się zużyć taką ilość kosmetyków.
 Pewnie szybko już takiej ilości nie będzie :)



Zapraszam na krótkie recenzje wszystkich produktów.


-mleczko do demakijażu Garnier z ekstraktem ochronnym z róży. Było to moje kolejne opakowanie. Przyzwyczaiłam się do niego, jest delikatny, ładnie pachnie, ale nie radzi sobie z mocniejszym makijażem oczu. Teraz stosuję metodę OCM, ale gdyby nie ten fakt myślę, że kupiłabym kolejną buteleczkę.
-tonik łagodzący Garnier z wyciągiem z róży do skóry suchej. Bardzo lubię ten produkt. Również była to moja n-ta buteleczka. Ma śliczny różany zapach, jest delikatny dla cery. Skóra jest po nim gładka i nawilżona. Mogę go polecić z czystym sumieniem! ;)
-peelingujący żel do mycia twarzy BeBeauty jest to produkt hypoalergiczny do skóry wrażliwej, tłustej i mieszanej. Na początku byłam zadowolona. Ot taki zwykły żel, za śmieszne pieniądze. Potem jednak zaczęło się coś dziać. Pojawiło mi się dużo nowych wyprysków. Nie twierdzę, że jest to jego wina na 100% jednak w tym czasie nie używałam żadnych nowych kosmetyków i się po prostu zraziłam.



-odżywczy żel pod prysznic Dove głębokie nawilżanie. Nigdy więcej Dove! Nie wiem dlaczego, ale jeżeli dłużej przytrzymałam go na skórze to miejsce zaczynało mnie strasznie piec, wręcz szczypać. 
-mydło pod przysznic blubel na pomarańczowo brzoskwinia i gruszka Ziaja- uwielbiam ich mydła! Mają piękny zapach, dobrze myją skórę. Są niesamowicie wydajne dlatego podczas używania ich muszę robić przerwę, bo po prostu nudzą mi się. Co jakiś czas do nich powracam. 
-Alterra żel pod prysznic borówka i wanilia. Kupiłam go ze względu na zapach. Kiedy go powąchałam nie mogłam odejść od półki. Niestety już w domu nie było tak kolorowo. Po rozprowadzeniu na skórze wręcz śmierdzi! Kojarzy mi się z takim maksymalnie chemicznym syropem. Ogólnie nie jest zły, fajnie myje, ma konsystencję taką bardziej galaretowatą i jest w miarę wydajny. Jednak przez zapach do niego nie powrócę. 
-Silver protect, żel pod prysznic do twarzy, ciała i włosów Nivea for men. Ten produkt nie został wrzucony do reklamówki przeze mnie ;) Zapytałam się o jego recenzję, otrzymałam odpowiedź: 'no a co ma robić? myje.' Od siebie mogę dodać, że zapach bardzo krótko się utrzymuje. 



-peeling myjący z czarną porzeczką, wygładzający Joanna. Bardzo lubię ich peelingi! Są fajne, gruboziarniste, wydajne i tanie! Mają przepiękny zapach i z pewnością do niego powrócę.
-peeling do ciała gruboziarnisty, dojrzała marakuja Joanna. Również bardzo fajny produkt, przepiękny zapach i fajne opakowanie. 
-Johnson's baby oliwka w żelu o wspaniałym aromacie świeżych kwiatów- do pewnego czasu była moim hitem! Jest w żelu, fajnie się nakłada, nie wylewa się, jest bardzo wydajna. Na pierwszym miejscu w składzie jest parafina, która nie nawilża tylko tworzy tłusty film. Mogę nawet powiedzieć, że po skończeniu jej przestały wyskakiwać mi krostki na ciele. Teraz mam oliwkę z Alterry i nawet nie ma porównania. Nigdy więcej do niej nie wrócę. 
-termoaktywne serum wyszczuplające, antycellulit-Eveline Cosmetics. Ubóstwiam wręcz te balsamy! W zimie zawsze mam rozgrzewający, a w lecie chłodzący. Używam ich od kilku lat i jestem bardzo zadowolona. W połączeniu z masażem dają fajne efekty. Są wydajne, tanie i w miarę skuteczne! 
Bardzo je polecam! ;)



-control shine! matujący krem-żel Nivea Visage Young. Bardzo lubiłam ten kremik! Jest lekki, szybko się wchłania, nadaje się pod makijaż na wielki mat nie liczyłam, cena też jest atrakcyjna. Produkt ładnie pachnie i jest wydajny. 
-Pharmaceris krem zapobiegający rozstępom. Mam jeszcze kilka tych próbek. Stosuję go na już powstałe rozstępy, żeby w tym miejscu nie zrobiły się nowe. Żadnych zmian nie zauważyłam. Krem jest delikatny, lekki, szybko się wchłania i ładnie pachnie. Używam, żeby zużyć.
-aqualia thermal Vichy. Ten kremik też bardzo lubię. Jest to już moja druga próbka. Jest lekki, buzia jest po nim odświeżona, nawilżona i gładka! Myślę, że za jakiś czas kupie pełnowymiarowe opakowanie. 



-maseczka odbudowująca przeciw łamaniu się włosów Elseve. Maski z Elseve kocham i kochać będę ;) Używam ich od kilku lat, zmieniam ew. kolory ;) Ta maska faktycznie zapobiega łamaniu się włosów- bardzo ją lubię. Ma ładny zapach, jest wydajna, włosy po niej są gładkie i lśniące.
-Gliss Kur hair repair ekspresowa odżywka regeneracyjna. Tego typu odżywek używam od zawsze ;) Nie spodziewam się spektakularnego efektu, chcę po prostu móc rozczesać włosy. Fajnie pachnie, ładnie nabłyszcza, jest bardzo wydajna. Używałam jej ok. roku! 


-Listerine ochronny płyn do płukania jamy ustnej- również produkt, który nie ja wrzuciłam do denka, ale niech już będzie ;) zdecydowanie przedłuża świeżość jamy ustnej, używam cały czas tej firmy i będę używać. 
-perfumy Wild- xx by Mex. Robiłam już ich recenzję. Takie zwykłe perfumy, jak dla mnie świeże i kwiatowe. Znając życie pewnie do nich nie powrócę, bo nie były to takie, pod którymi uginają mi się kolana ;)
-puder kompaktowy w kamieniu Manhattan. Kiedyś używałam tylko pudrów tej firmy. Są bardzo fajne, opakowanie jest bardzo praktyczne. Pod spodem jest szufladka, w której znajduje się puszek. Produkt godny polecenia! 


-maseczka z minerałami i solą morską. Nie polecam, podrażniła mi twarz, nie jest wydajna i zapach jest bardzo irytujący. 
-maseczka głęboko oczyszczająca All About Face z zieloną glinką i witaminą C. Wystarczyła m i na dwa użycia. Za pierwszym razem byłam mile zaskoczona, za drugim jednak bardzo podeszła wodą. Jednak jest fajna, delikatna i ładnie nawilża.
-maska anty-stres z glinką żółtą Ziaja bardzo lubię maseczki tej firmy! Ładnie nawilża, odświeża, skóra po niej jest miękka i wypoczęta.


Ufff! Co to było za dno! :)
Miałyście któryś z tych produktów? 
U mnie jak zwykle pojawiły się i buble i pewniaki, do których powracam chętnie!

Planuję jeszcze napisać post o ulubieńcach, których miało nie być, bo nie jest tego wiele, ale chyba jednak się skusze ;)
Także kolejny post zamierzam zamieścić wieczorem! :)
A teraz lecę położyć Waxa i zrobić pedicure ;)

Buziaki, Magda



Disqus for http-owszystkimcomnieotacza-blogspot-com-1