czwartek, 19 kwietnia 2012

Takie tam... :)


Witam moje Drogie! :)

Jak mija Wam tydzień? Mam nadzieję, że tak szybko jak mi :)
Dzisiaj w poście będzie potwierdzenie tytułu bloga: O wszystkim i o niczym!

Pod koniec przyszłego tygodnia szykują mi się dwa obszerne posty. Chodzi mi o projekt denko, który przeszedł moje oczekiwania! Zużyłam milion produktów i wiem, że aż takie dno już szybko się nie zdarzy :) Oczywiście do każdego zużytego produktu będzie krótka recenzja więc będzie co czytać! Drugim postem będzie podsumowanie mojej miesięcznej kuracji z odżywką Eveline- maksymalny wzrost. Przez cały miesiąc (!) nie malowałam paznokci na żaden kolor, ciągle tylko odżywka, odżywka i odżywka. Marzy mi się już czerwony, albo granat z brokatem! Efekty mojej kuracji będziecie mogły zobaczyć w przyszłym tygodniu :)

A dzisiaj mój misz masz! :D

Przede wszystkim chciałam Wam się pochwalić, że nauczyłam się robić kłosa! Wcześniej znałam jakiś sposób na jego robienie, ale totalnie mi to nie wychodziło- brakowało mi ok 10 rąk :D Teraz jakoś mi to wychodzi i przedstawiam Wam efekty mojego pierwszego kłosa w życiu. Wiadomo nie jest idealny, ale ćwiczę i za każdym razem wychodzi mi lepiej! :D



Wczoraj poszłam na bazarek w poszukiwaniu botwinki- wyczytałam na jednym z blogów i narobiłam sobie takiego smaku, że po uczelni poleciałam jej szukać! :)
Niestety nie znalazłam! Ale moją uwagę odwróciły lakiery z Wibo za całe.... 2 zł!!! 
To był szok! Oczywiście nie było dużo kolorów do wyboru, ale brałam co dawali :D 
Myślałam, że może są przeterminowane, ale nie. Wszystko jest ok!
Przedstawiam mam moich dwóch nowych kolegów: 


W tym fiolecie zakochałam się! Mimo tego, że nie przepadam za tym kolorem lakier zdobył moje serce :) Myślę, że to zasługa tych przepięknych, błyszczących drobinek! Nie mogłam się powstrzymać i chociaż kciuka musiałam nim na chwilę pomalować! :D




A dokładnie w takim kolorze jest mleczak! Myślę, że jednak po mojej kuracji, w której ciągle noszę jasne, delikatne paznokcie na jakiś czas odstawię go do szafki, ale na jesień pewnie do siebie wrócimy :)



Masło, które czekało na swoją kolej od zimy! Jakoś nie do końca mi pasowało, teraz jednak stwierdziłam, że muszę je zużyć, bo potrzebny mi jest ten piękny słoiczek :D
Przy pierwszym podejściu bardzo mnie zdenerwowało, bo jest tłuste, ciężkie i bardzo powoli się wchłania. 


Jest dość twardej konsystencji. Inne masła pod wpływem ciepła troszkę miękną w dłoni, a to jest takie dość mięsiste do końca przez co nie jest wydajne.
Ale myślę, że niedługo zrobię jego recenzję ;)



Teraz lecę na swoje pyszne śniadanko i spadam pozałatwiać kilka spraw, a potem siadam do angielskiego :(



A to jeszcze wesoły akcent na poprawę humoru :)
Uwielbiam żywe kwiaty i bardzo ciesze się od kiedy pojawiły już w tym roku tulipany!


Pozdrawiam Was Kochane!
Życzę miłego dnia! Jutro już mamy piątek dlatego ja żyje myślą o weekendzie!

Buziaki, Magda! 



Disqus for http-owszystkimcomnieotacza-blogspot-com-1