poniedziałek, 26 marca 2012

Recenzja tuszu...


Hej kochane!
Dzisiaj recenzja nowego tuszu Maybelline.





Co mogę o nim powiedzieć?
Hmmmm... Spodziewałam się czegoś więcej. Czytałam recenzje i oglądałam filmiki- w większości był bardzo zachwalany i dlatego może jestem nim troszkę rozczarowana. 


Oto jego plusy i minusy:

+podoba mi się kolor tuszu- baaardzo głęboka czerń 
+tusz szybko wysycha na rzęsach
+fajnie się zmywa, nie trzeba się dużo namęczyć przy demakijażu 
+nie obsypuje się nawet po całym dniu, co jest dla mnie największym plusem
+jedna warstwa wystarcza by podkreślić rzęsy

-skleja rzęsy w kępki (może to być plusem, dla mnie jednak nie jest)
-podkręca rzęsy, jednak po krótkim czasie 'opadają' na swoje miejsce
-jest rzadki i trzeba się trochę nagimnastykować, żeby uzyskać pożądany efekt



Podsumowanie: tusz sam w sobie nie jest zły, jednak spodziewałam się czegoś więcej po wielu pozytywnych recenzjach i chyba głównie dlatego odczuwam lekki niedosyt ;) 

Czy powrócę do niego? Myślę, że zanim uda mi się go zużyć upatrzę sobie coś innego :)



Zamieszczam jeszcze fotki aby obrazować efekt :)



Zdjęcie rzęs bez tuszu:




Jedno oko pomalowane ;)




Efekt końcowy. Jedna warstwa tuszu:



Przepraszam za mało schludne zdjęcia, ale były robione rano na szybko.
Mam nadzieję, że zaspokoiłam Waszą ciekawość odnośnie tego produktu ;)




Macie ten tusz? Co o nim myślicie?
Jaki tusz jest Waszym ulubionym?
Testujecie co rusz nowe czy macie swojego ulubieńca?





Kochane, mam do Was jeszcze jedno pytanko ;)
Co sądzicie o mojej czcionce?
Czy jest dla Was czytelna?

Jakie posty interesują Was najbardziej?
Pozdrawiam serdecznie i zapraszam na kolejne posty!



                                                                                             Buziole, Magda :)





Disqus for http-owszystkimcomnieotacza-blogspot-com-1