piątek, 30 marca 2012

Mój problem...

Hej Kochane!

Dzisiejsza notka jest przejawem mojej frustracji. Wyleje Wam wszystkie moje żale odnośnie stanu moich paznokci. Zacznę od tego, że przez kilka lat nosiłam paznokcie żelowe po dłuższych namyśleniach zdjęłam żel i postawiłam na naturalne. Było to jakiś rok temu. Wbrew pozorom paznokcie nie były w opłakanym stanie. Wiadomo były troszkę słabsze, ale nie było tragedii. Raz były dłuższe raz krótsze. Od czerwca tamtego roku byłam baaardzo zadowolona ze stanu swoich paznokci. Nigdy wcześniej nie były takie twarde.
Wyglądały tak: (zdjęcie ze stycznia) 



 Niestety jakieś dwa miesiące temu coś zaczęło się z nimi dziać. Zaczęły wolniej rosnąć, ale pozostawały twarde. Ostatnio przechodzą same siebie. Nigdy wcześniej nie były tak rozdwojone i miękkie. Nie wiem co się dzieje i nie mam zielonego pojęcia co może być tego przyczyną. Odżywiam się tak samo, obchodzę się z nimi tak jak się obchodziłam i już nie wiem co robić. 
Zdenerwowałam się i obcięłam je na krótko, postanowiłam zaserwować im kurację z Evelinem.

Teraz wyglądają tak :( Zaznaczam, że na zdjęciu nie widać tego jak bardzo są rozdwojone :(





Słyszałam wiele dobrego o odżywce z Eveline- 8 w 1. Planuję jej zakup jak wykończę swoją.

Aktualnie mam tą:
Producent zaleca malowanie po jednej warstwie przez pięć dni, zmywanie jej i od nowa. Do tej pory kładłam ją czasem pod lakier. Teraz zastosuję się do porady producenta i zobaczymy co z tego będzie.


Za miesiąc planuję zamieścić Wam zdjęcia po kuracji i podzielić się z Wami swoimi spostrzeżeniami :)
A jakie są Wasze sposoby na paznokcie? 
Używacie odżywek? Jakie są Wasze ulubione? 


Kolejną notkę planuję zrobić o kolejnej części zakupów. Dajcie mi znać w komentarzach czy interesuje Was ten temat :)




                                                                             Wasza sfrustrowana Magda 

Disqus for http-owszystkimcomnieotacza-blogspot-com-1